MENU
px

Wielkie, czyste, prawdziwe – opowiadanie Tadeusza Krzysztofa Knyziaka –...

px

Wrzenie – miniatura Hanki V. Mody

10 maja 2017 Comments (0) Views: 685 Czytam, Poezja

Zawsze – poezja Malwiny Makola

rozdarcie

boję się dni odwróconych plecami

nocy za krótkich o dotyk

 

układam więc słowa

prostopadle do myśli

 

( i ) tak byś nie uchwycił szeptu

 

 

strach

boję się strachu który nie ma oczu

spóźnionego czekania na nigdy

słów których nie zdążę powiedzieć

milczenia wszystkich moich krzyków

 

boję się bardziej twojego niekochania

tego które nie przynosi bólu

i że nie dowiem się nigdy

co zrobić z miłością

 

która nie rzuca się

do gardła

 

 

ściany

pokaleczyłeś mi dłonie tamtymi słowami

zdania nadrzędnie bolesne

ciepłe jeszcze kłamstwa nie ostygną

i nie wyjdę– nie chcę na spotkanie z sobą

 

czasami nocą słyszę jak płacze

i jakiś krzyk

jakiś dotyk dobija się do skóry

garnę się

tulę

łaszę

do szarości ścian

 

cieplejszych od jego ramion

 

 

ból

kiedy przekraczasz próg

odbijam się echem od ścian

 

wyostrzone krawędzie złudzeń

ranią bose stopy

 

zamykasz drzwi

zbyt wyraźne kroki

 

bólem wsiąkam w podłogę

 

 

zawsze

byłam dla ciebie kochanie

miesiącem w kalendarzu

historią która ma koniec

czasem przyszłym

niedokonanym

 

a ty mi się dokonałeś

twoje usta zdarzyły się moim

i jesteś w każdej porze roku

historią którą nie ma końca

jesteś

 

każdą z moich przyszłości

 

 

przepaść

czasem potrzebuję nasycić się tobą

mimo świadomości okaleczenia

bose stopy wiodą po krawędzi lęku

dzieli mnie już tylko krok od połowy serca

mimo przepaści

–biegnę

 

 

mantra

nie zbawi świata taka miłość

powtarzałeś jak mantrę

 

słowa dotkliwe żłobiły mnie boleśnie

spójrz tylko na wklęsłość moich żeber

 

dziś mogę ugiąć się pod ciężarem jednego dotyku

skruszyć

zamienić w popiół

jak feniks– nie powstać

 

 

białe fartuchy

dociskam słowa do krtani

gdy strach sinieje na ustach

mówią że im przykro

 

zbyt długo zwlekałam z życiem

 

 

morfina

podaj mi morfinę

mam ból fantomowy

a ciebie nie mam

ty jesteś

amputowany

 

 

fot. z archiwum autora

fot. z archiwum autora

Malwina Makola: urodziła się w 1991 roku w Radomsku, mieszka w Krakowie. Absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie oraz studentka Policealnej Szkoły Charakteryzacji i Wizażu w Krakowie.  Na co dzień zajmuje się wizażem i stylizacją, ale to pisanie było od zawsze  jej największą pasją.  ,, Nie pamiętam kiedy zaczęłam pisać, a raczej nie pamiętam, żebym kiedykolwiek nie pisała. Piszę, odkąd pamiętam. Składam się ze słów.’’ Jej największym autorytetem pisarskim jest Halina Poświatowska. Swoje wiersze i  refleksje publikuje na autorskiej stronie na facebooku  https://www.facebook.com/skladamsiezeslow/?fref=ts

 

 

 

 

Tags: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *