MENU
Malwina-Makola-foto2

Zawsze – poezja Malwiny Makola

fot. z archiwum autora

Tak trudno uciec od klisz – poezja Piotra Stpickiego

15 maja 2017 Comments (0) Views: 751 Czytam, Opowiadania

Wrzenie – miniatura Hanki V. Mody

pxMyślą, mową, spojrzeniem…

Grzeszę nawet gdy mnie nie dotykasz.

– Mocniej – proszę. I nie wiem, czego ta prośba ma dotyczyć. Skóry? Głowy? Serca? Choć serca lepiej żebyś nie dotykał. Poleje się krew. Serce tak pięknie potrafi krwawić.

Rozmazujesz czerwień na moim ciele. Malujesz obraz, zaczynając od dużego palca lewej stopy. Wolisz używać języka. Siedzimy w kuchni na żółtych krzesłach. Pewnie trzymasz moje nogi w dłoniach. Kiedy mój palec ląduje w twoich ustach, przygryzasz go delikatnie, a ja wiercę się na swoim krześle, czując, że właśnie rozszalała się burza. To na pewno deszcz moczy moje uda. Uśmiechasz się z satysfakcją, wzrokiem podążając tam, gdzie spodziewasz się zastać rzekę przyjemności. Nie będzie oporu. Twoje palce wejdą we mnie bez problemu i rozgoszczą się jak u siebie. Raz. Dwa. Trzy. Cztery. Mocniej. Patrzysz mi prosto w oczy, gdy tak posuwasz mnie ręką. Raz. Dwa. Trzy. Cztery. Mocniej. Nie zostawiasz niespełnienia, nie droczysz się ze mną. Pozwalasz mi skończyć, delikatnie przy tym ciągnąc mnie za kucyk. Dajesz mi oblizać wszystkie po kolei. Raz. Dwa. Trzy. Cztery. Palce.

Wydaje mi się, że dopiero wróciliśmy z nieba. Że ja z niego wróciłam, choć znajdujemy się w samym środku piekła. Ogień płonie nieustannie, a na nim stoi gar. Gotujemy w nim uczucia z dodatkiem kminku, którego tak nie znoszę. Na niestrawność. Takie rozgotowane są łatwiejsze do przełknięcia. Nie stają w gardle. Dołóż tam jeszcze moje oczy, język, paznokcie, opuszki palców. Zerwij skórę. Tylko serce zostaw. Tak pięknie potrafi krwawić.

Oboje lubimy gotować.

 

Autor: Hanka V. Mody

 

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *