MENU
pan misio

„Pan Misio” – książka dla dzieci w każdym wieku.

fot. Z. Muszyńska

Woolwich – opowiadanie Zuzanny Muszyńskiej

17 sierpnia 2016 Comments (0) Views: 1122 Czytam

Tylko na chwilę – poezja Elizy Segiet

Tylko na chwilę

Gdyby świat zatrzymał się na chwilę,

mogłabym usiąść,

posłuchać jak staje się cisza,

patrzeć jak

rzeka przestaje płynąć,

jak drzewa zastygają w bezruchu.

 

Gdyby świat zatrzymał się na chwilę,

a ja razem z nim?

Nie widziałabym

ukwieconych łąk,

na których rzeka staje się tylko linią,

a nieruchome drzewa

wyglądają jak rzeźby,

nie słyszałabym wszechobecnej ciszy.

 

Gdyby świat zatrzymał się

choć na jeden dzień

wtedy ludzie –

nie mogliby krzywdzić ludzi.

 

 

Pustka

Poukładała klocki przyszłości,

ale nie wie po co.

 

Zbudowała dom,

ale w nim jest zimno i smutno.

 

Zawiesiła firanki,

ale przez uchylone okno

wieje pustką.

 

W szarości życia znalazła drzwi,

ale nie ma do nich klucza.

 

Z balkonu zobaczyła wysoki mur.

 

Czy go przeskoczy?

 

 

Było tak samo

Nie będzie już domu,

dymu z komina.

Nie będzie jutra.

Zmurszałe belki

nie wytrzymują naporu czasu.

W przechylonym domu

zgarbiona kobieta

– czeka.

 

Jest tak jak było kiedyś,

tam za domem płynie rzeka.

Tylko teraz

dzieci nie mają czasu patrzeć na starość.

 

Czas zabrał młodość

– jak noc zabiera wieczór.

 

Nie ma już dymu w kominie,

nie ma komina,

a tam za domem

wciąż płynie rzeka.

 

 

Konstelacje

Przegapił życie.

Zapomniał, że tak szybko przemija.

 

Powiedział:

kiedy byłem jeszcze duży

nie sięgałem po nie.

 

Dzisiaj już wiem,

że łatwiej mi będzie zbierać grzyby

niż palcem pokazać chmury.

 

Ale też wie,

że już nie uda mu się wyprostować.

Umknął czas

kiedy mógł

oglądać gwiezdne konstelacje.

 

 

Fasada

Wczoraj

spotkała się

z przeszłością.

 

Miała nadzieję,

że ona odeszła w niepamięć.

Teraz wie, że nie milknie.

Wciąż wabią tamte dni.

 

Na krótkiej, jednokierunkowej

– jak życie – ulicy

chciała zobaczyć stary dom

z namalowanym na murze śladem

jej miłości.

 

Ktoś remontował fasadę.

Zamalowywał napisy

i z wysokości krzyczał:

 

nie martw się, będzie dobrze!

 

Takie same słowa już wcześniej słyszała,

tylko

ten głos brzmiał inaczej:

 

nie martw się, będzie dobrze.

 

Na ścianie

kamienicy bez przyszłości

zniknął już ślad czasu.

 

Na krótkiej, jednokierunkowej

– jak życie – ulicy

można zamalować słowa,

 

ale nie ma farb

do wymazania pamięci.

 

                                                                                    profesorowi Józefowi Lipcowi

Biurko

Nikt inny nie może za nikogo myśleć

 

powiedział kiedyś profesor do studentki.

 

Miał rację.

Przecież tych rozpoczętych myśli

nie da się już

doprowadzić do celu.

 

Przez zasłonięte kotary

nie dochodzą już promienie życia.

Tylko

porozrzucane na biurku kartki

wyglądają jakby czekały

na człowieka –

tego jedynego.

Tego,

który już nigdy

przy nim nie usiądzie.

 

fot. - Piotr Karczewski

fot. – Piotr Karczewski

Eliza Segiet: absolwentka filozofii UJ, rozdarta pomiędzy poezją a dramatem. Lubiąca spoglądać w chmury, ale twardo stąpająca po ziemi. Wydała trzy tomiki poezji

„Romans z sobą” (2013r),

„Myślne miraże” ( 2014r),

„Chmurność” (2016)

Monodram „Prześwity” ( 2015r)

Zawsze uważa, że myśl Schopenhauera – „Zwyczajni ludzie myślą tylko o tym, jak czas spędzić, kto ma jakiś talent – jak czas wykorzystać” – jest tą myślą, która pozwala jej nie tracić życia.

Właśnie ukończyła Studia Literacko – Artystyczne UJ, a na wydanie czeka jej kolejne „dziecko” – dramat „Tandem”. Być może teraz pracuje nad czymś innym.

 

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *