MENU

„Rozhuśtałeś mnie znów” – recenzja antologii Hanki V. Mody...

30 stycznia 2019 Comments (0) Views: 164 Ogólne

Słowem nie można zatrzymać czasu – poezja Elizy Segiet

Sieć

Bezinternetowy czas

miał inny wymiar.

 

Skazani na samotność w sieci

próbują

znaleźć zrozumienie

u ludzi

— czasem nawet bez twarzy.

Wystarczy kilka miłych zdań

już wzrasta ufność do

 

— kobiety?

— mężczyzny?

— do zapisanych słów?

 

Skazani na samotność w sieci,

wierzą w to, co widzą na ekranie.

 

Kliknięcie —

nie jestem robotem

— to jedyne sprawdzenie tożsamości.

 

Gdzie te chwile,

gdzie bez maszyn

 

— Człowiek rozumiał Człowieka?

 

 

Przeznaczenie

Słowem

nie można zatrzymać czasu.

Ulotny moment

ma szansę

na pozorne zastopowanie.

On istnieje

— pomiędzy moralnością i jej brakiem,

— dobrem i złem,

— mną a nami.

Póki jest

— jesteśmy.

 

Życie otacza

zwykła — niezwykła relacja.

To nie może się przytrafić

— jest.

 

Ludziom

i wszystkim innym

czasem

przydarzają się

niespodziewane sytuacje.

 

Na przykład jakie, dziadku?

 

Wojna, wypadek…

 

Żałuję jednego —

nigdy nie można kupić biletu,

by uciec od przeznaczenia.

 

 

Nuty

Nutom jest potrzebna pięciolinia,

ciszy nie.

— Ona

nie oczekuje uporządkowania

— to czas na zadumę, zdziwienie,

przymknięcie oczu

— przywołanie świata

by doznawać go w spokoju.

 

Poezja jest najpiękniejsza

bez orkiestry szeptów, szelestów

— otulona w zamyślenie.

 

 

Inkluzja

Z orkiestry doznań

tylko chwile są zatrzymane w czasie.

Pozostają,

trwają jak inkluzja ukryta w bursztynie.

Przeszłość zawoalowana pamięcią

kamiennej natury.

 

Mój umysł to korale przeszłości,

monady wspomnień

zanurzone w wirze szalonego biegu.

Korale przyszłości krystalizują się

w nieokreśloność.

Przypadek zmaterializuje jutro.

 

 

Łyse słowa

Miałeś wiele planów —

wszystkie na później.

 

A ona myślała,

że wydarzy się cud.

Mówiłeś do niej —

swoje łyse słowa,

słowa jak czeki bez pokrycia.

 

Miała pewność,

że będzie tak jak obiecałeś.

Nigdy nie ośmieliła się spytać:

kiedy stanie się nowe?

A przecież ty

nie miałeś żadnych planów.

 

Wiedziałeś,

że w swoim życiu nic nie zmienisz!

 

 

Czarne krople

Jeszcze cię widzi

jej wyśniony świecie,

w którym

marzenia oddała za miłość.

 

A teraz?

Po jej policzkach,

jak deszcz

spływają

czarne krople tuszu —

to deszcz duszy.

 

Łzami chciała

zagłuszyć swoje tęsknoty,

ale nie potrafi zgubić wspomnień.

Jak wielbłąd zapas wody,

tak ona —

niesie ciężar przeszłości.

 

 

Sople

W przerębli

nieruchoma wędka próbowała

— natrafić na życie.

Wizażysta świat ubrał w biel,

lodowymi soplami ozdobił las,

ale zapomniał,

że nikt nie lubi monotonii.

 

 

Pokusa lata

Kiedy lepili bałwana

— mroźny poranek pomagał,

potem się rozmyślił i odszedł.

Zostawił miejsce dla tej,

która odsłoni przebiśniegi

i rozsnuje pokusę lata.

 

 

fot. z archiwum autorki

Eliza Segiet: urodziła się i jest. Bywa poetką, czasami pisarką, a niekiedy dramatopisarką.

Dorobek artystyczny:

tomy wierszy:

„Romans z sobą” (Sowello 2013r.),

„Myślne miraże” (Miniatura 2014r., II wyd. Sowello 2017r.),

„Chmurność” (Signo 2016r.),

„Magnetyczni” (Sowello 2018r.),

„Magnetic People” (Inner Child Press, USA 2018r.);

monodram:

„Prześwity”(Signo 2015r.);

farsa:

„Tandem”(Signo 2017r.).

Jej twórczość można znaleźć w antologiach i czasopismach literackich w kraju oraz poza granicami (m.in. Albania, Australia, Bośnia i Hercegowina, Chile, Filipiny, Hiszpania, Indie, Kanada, Kosowo, Macedonia, Mauritius, Nigeria, Portugalia, Rumunia, Singapur, Szkocja, Szwecja, USA, Wenezuela, Wielka Brytania, Zambia).

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *