MENU
px

Dzieciak – opowiadanie Patrycji Żurek

636148473056146710

Wyrzut Sumienia – poezja Kai Kowalewskiej

15 listopada 2016 Comments (0) Views: 554 Czytam, Recenzja

Recenzja tomiku poetyckiego „Niebospiecznik” Kai Kowalewskiej

niebospiecznik_prodJuż sam tytuł wzbudza w czytelniku mieszane emocje. Próbuje on jednocześnie zrozumieć sens jego kształtu i pojąć, co kierowało autorką w wyborze. Kowalewska zbudowała tomik „Niebospiecznik”[i] na swojej synestezji, a także na koncepcji 4xM (Miasto x Masa x Maszyna x Miłość). Wszystkie te informacje są zamieszczane w bogatym posłowiu dla żółtodziobów podobnych do mnie, którzy nie zawsze są w stanie dokładnie przeanalizować tak dużą różnorodność percepcji poetyckiej.

 

Tomik jest podzielony według kolorów. Autorka posługuje się synestezją, środkiem poetyckim, wykorzystywanym do niecodziennego łączenia barw z otaczającym człowieka światem. Z wierzchu te teksty mówią o czymś być może niezrozumiałym, o nie pierwszym, ale jakimś dalszym skojarzeniu. Jednak po wczytaniu się w wiersz, czytelnik jest w stanie dostrzec sztampowość i może odnieść ją do swojego życia. Takim przykładem jest liryk Ściana, w którym Kowalewska podsumowała obraz społeczeństwa w centrum świata, nawiązując jednocześnie do Masy x Miasta.

 

Można być częścią ściany

stać prosto

a potem lekko się kruszyć

z rozpaczy

 

 

(…)

 

 

trzeba być ścianą by milczeć prawidłowo

 

Już po tych kilku wersach człowiekowi na myśl przychodzi wielka, biała ściana. Jedna obok drugiej, w dużym pokoju, w niewyposażonej jeszcze kuchni, w sypialni, gdzie głównym punktem jest jedynie łóżko i wyjście na balkon, na którym wypalamy papierosy. Całość jest biała. Dla mnie to milsza wizja, że wszyscy jesteśmy szarym tłumem. Milczymy, bo pod naporem farby, tapety, obrazów jesteśmy tacy sami.J

 

Niewątpliwą zaletą wierszy Kowalewskiej jest trudność, z jaką przekazują nam rzeczywistość autorki. Jej obrazy ,w większości i tak szokujące, niezbyt płynne, nie są w stanie pokryć się z naszymi wyobrażeniami. To może drażnić bardziej romantycznych czytelników, a także tych, dla których prostota słowa poetyckiego jest chlebem powszednim. Mnie osobiście nie przeszkadza tak duża wielorakość, nawet wtedy, kiedy kolejne sceny wypychają te, którymi jeszcze nie skończyłam się delektować.

Większość liryków jest otwarta, ale zdarzają się takie, w których autorka narzuca nam pewną interpretację interpunkcją. Reszta strof pozwala na wybieranie z treści najważniejszych dla nas słów, które mogą się stać złotymi myślami. Wiele ich, naprawdę wiele w tak cienkim tomiku.

 

Dlaczego warto sięgnąć po ten tomik wierszy, kiedy na rynku mamy  naprawdę wielu domorosłych poetów? Odpowiedzi mam dwie. Przede wszystkim Kaja Kowalewska robi to, na co wielu poetów nigdy nie będzie stać – bawi się obrazem bez myślenia o tym, że czytelnik jest prosty. Nie zwraca na niego uwagi, a to bardzo dobra cecha, ponieważ dzisiaj poezja przegrywa z powieściami i opowiadaniami. Dominuje pogląd, że czytelnik nie nadąża, czytelnik głupiec, nie sięgnie po Kowalewską, która plecie trzy po trzy:

 

ponoć z miłości pisze się wiersze atramentem czarna rozpacz

potrafi zapełnić kartki laptopy szuflady

niedoszłych samobójców

wrażliwości

 

 

(…)

nim przyjdzie zmierzch

nim się schowasz w kieszeni policzysz do pięciu

groszy

 

 

wtedy zrozumiesz że czerwień to nie kolor

tylko przemiana czerni

w ciecz 

 

 

Czy wam też się wydaje, że te przeplatanki są świetne?

 

Autorkę polecam czytać, spożywać długo, a nawet wiecznie. I to jest ten drugi powód. Jej teksty, zwłaszcza te, które trzymam na półce od dwóch tygodni, nie ulegają przedawnieniu. Są ćwiczeniem naszej wyobraźni. Jej poezja jest w stanie rozwijać się w nas jak ogromna róża, zasadzona niedaleko pomnika Chopina, której kielich kryje w sobie bogactwo delikatności. Nie pochyli się jednak przed światem – będzie wdzięcznie patrzyć w oczy, zgrywać się i grać z odbiorcą w berka.

 

Autor: Angela Kudenko

Autor grafik: Przemysław Milczarek, © Wszelkie prawa zastrzeżone

 

———————————————————————

[i] Kaja Kowalewska, Niebospiecznik, Wydawnictwo Novatorja: Łódź, 2016

niebospiecznik_baner_prod

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *