MENU
14390717__n

Hasta la vista, mon cheri! – opowiadanie Katji Tomczyk

px

Stara Mańka – opowiadanie Małgorzaty Żebrowskiej

22 marca 2017 Comments (1) Views: 1111 Czytam, Poezja

Porzeczkowe słowa- poezja Magdy Makowskiej

Wiatr od roku

Inny wiatr wieje już od roku,

ptaki – niewolnicy czasu

zdążyły odlecieć i zostawić gniazda,

dzieci rozbiegły się po boiskach

a matki wyciągnęły im sanki.

 

Przez rok kobiety zdążyły rodzić dzieci,

kwiaty syciły się kolorami,

wypuszczały pąki

a ja pakowałam ich kiście:

mokre, syczące życiem ugniatałam w walizki –

chciałam przynieść ci trochę życia,

zamiast mojego żalu, który rośnie,

brzęczy i toczy się we mnie.

 

Przez rok niebo drżało

przygniecione gorącym powietrzem,

rośliny zdążyły się zarumienić,

malarze kreślili akty drzew,

piersi upadłych kasztanów.

Świat zdążył żyć, wzdłuż i wszerz tętnić.

Jedynie ten twardy kamień

postanowił się nie zmieniać.

Twoje nazwisko, imię, data

gniją mi w duszy.

 

One skraplają się w porach roku,

brzmią jak obietnica,

która wplata się w łąkę włosów.

Szepce o prawdziwym jęku życia

i pośród pól –

w sztormie myśli,

w zamieci dźwięków

niespodziewanie

cichnie.

 

 

Wreszcie sobą

na którym szczycie zdobytym

drodze uklepanej

pod jakim zasadzonym drzewem

stanę lekko

z blizną w pół łydki

bruzdą na policzku

postawię jeden niezmącony krok

 

ustami spękanymi od wstrzymanych słów

krzyknę dzień dobry życie

jestem Magdą

trzymam roztrzaskane berło

na głowie zakręca się sto trzeci siwy włos

 

gdzie stanę sauté

dwudziestopięcioletnim tchem

będę mogła rzucić

najodważniejsze wyznanie

wreszcie jestem sobą

 

 

Wernisaż

nie umiem pisać

nie mam rąk ani twarzy

codziennie Pan pochyla się

nad pustym płótnem maluje

oczy moje otwarte

serce rozdarte

kreśli rzęsy

trzepocz nimi

rozchylaj wargi

bądź niedoścignioną miłością

naszkicuję ci powietrze

masz nim żyć i płonąć

aż powstanie muzeum

na każdym obrazie

twarz twoja jedna

staną w kolejce

przechylą głowy

każdą zinterpretują na tysiąc sposobów

nikt we właściwy

 

 

Badacz

Jesteś namiętnym badaczem-

przenikliwie liczysz spojrzenia,

mnożysz włosy,

w dłoniach przerzucasz, przekładasz

niepoliczalne,

nieobliczalne

końcówki marzeń.

 

Moja obecność

jest pierwiastkiem-

wyciągasz spod niego

purpurową koronkę.

Rozkładasz mnie całą

na części pierwsze

a może ostatnie.

Nie wiem.

 

Jestem jedynie liczbą,

wyrazem w szeregu-

zbiegam do ciebie.

Do potęgi swojej-

ty- unosisz mnie,

ja- losowo błądzę,

spadam.

 

 

Emigrant

Na staromiejskich rynkach

kobiety czytają żółte listy,

tęsknią do takich jak twoje

rąk zamorskich

rwących kiście maków,

przesiedlonych stóp

pokonujących Tatry,

nieobecnych obojczyków

zwichniętych pod gałęzią grusz.

 

Migrujesz z oczu moich,

nie ma cię już-

na żadnej polskiej trawie

nie opierasz głowy,

na żadnym niebie

nie liczysz polskich chmur.

 

Jesteś zbiegiem.

W rytm twojego marszu

w kierunku granicy

dudni defilada myśli:

on idzie, idzie.

 

Topnieje ci

życie.

Kto usłyszy

wycie.

W mazowieckim

życie

słyszę kroki

ciszej.

 

 

Japoński dom

Japońskie domy są niskie.

Mawiałeś o nich,

potem w ciszy rozchylałeś usta.

W tej głuszy wiedziałam-

myślisz o mieszkańcach.

Z sufitami na wyciągnięcie ręki

musieli zrozumieć już wcześniej,

że nie rośniemy ponad to

co odmierza nam los.

 

Ich budynki z cienko skrojonego drewna

pokornie oczekiwały aż pochłonie je

rwący, nagły wiatr.

 

Nie oszczędzi nawet ciebie.

Czy wiedziałeś o tym

w zamyśleniu wydymając wargi, mówiąc:

w ich domach wita mnie spokój,

tatami w salonie prowadzi tylko do ogrodów.

Wychodzę na nie-

jest zupełnie biało.

 

fot. z archiwum autorki

fot. z archiwum autorki

Magda Makowska: Urodziła się 21 marca 1991 roku, mieszka w Warszawie. Poetka, absolwentka Szkoły Głównej Handlowej. Z zawodu kontroler finansowy, jest również wolontariuszką w fundacji Dzieci Afryki. Swoje wiersze publikuje na blogu oraz Facebooku (również w ramach grup poetyckich m.in.: Ogród Słów, W deszczu metafory, Pisz i czytaj wiersze).

https://www.facebook.com/porzeczkowe.slowa/

 

 

Tags: ,

Komentarze do Porzeczkowe słowa- poezja Magdy Makowskiej

  1. Jacek pisze:

    No nie wiem, dla mnie to grafomania, bełkot. Jeszcze w opisie nazywasz się poetką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *