MENU
A_Tyczyńska-Fot.Jowita Sobczak_2

Dziś jest taniej – poezja Agnieszki Tyczyńskiej

fot. z archiwum autora

Nierezerwowana przestrzeń – poezja Macieja Skomorowskiego

26 września 2017 Comments (0) Views: 125 Czytam, Recenzja

Niebosłów nieskończenie – liryczna symbioza nieba z ziemią – czyli recenzja „Operacji niebo” Marcina Kurcbucha.

Autor: Marcin Kurcbuch

Autor: Marcin Kurcbuch

Marcin Kurcbuch, filolog polski, miłośnik poezji i kre­atywnych przedsięwzięć, po oczyszczeniu światów ze­wnętrznych i wewnętrznych z granatów, lęków i upadków (zbiór opowiadań Oczyszczenia), przyglądaniu się myślom, ludziom, drzewom i chmurom (tomik Przyglądam się), zde­cydował się na zoperowanie nieba lirycznym skalpelem ze słów. Operacja niebo jest w twórczości Marcina Kurcbucha krokiem-tomem dojrzałym i stanowi pozycję obowiązkową dla każdego afirmanta kosmopoezji. Ten poetycki „niebo­słów” słów jest pełny i nieskończony jak Universe i wciąż krzyżują się w nim drogi polne i mleczne, kwiaty z gwiazda­mi i ludzie jak never-ending story. Bo przecież „człowiek jest tajemnicą – z tajemnicy przybywa i w tajemnicę odchodzi” (Maria Dąbrowska).

Autor rozkłada niebo na operacyjnym stole, przygląda się z uwagą, aby za moment sięgnąć po skalpel i wbić ko­lejną porcję konotacji i zadrapań w uchwyconą gwiazdę. A może to w jakiś sposób poszukiwanie nieba na ziemi? Ta­kiego raju. Bo przecież każdy ma swój eden prywatny, choć­by był on cząstką, elektrowstrząsem, nadzieją. Homo sum, nihil humani a me alienum esse puto – a niebo/eden zaklęte są w duszy jak w karafce na zawsze. Dlatego już na drzwiach do (gwiazdo)zbioru lirycznego widnieje szyld:

to jest moje niebo

ledwo ponad ziemią

moje przejaśnienia

wśród burz

(Marcin Kydryński, z repertuaru Anny Marii Jopek)

Kluczem do otwierania nieba staje się pojęcie przestrzeni i czasu. Przestrzeń jest elastyczna i nieokiełznana. Stanowi novum bez granic, bo może występować przed lub po czasie właściwym, który wypełnia tu i teraz, ale również odnosi się do wtedy i do potem. Łączy z korzeniami, z tym, co trwałe, przybliża planety i modeluje lekcje na przyszłość. Ziemia żyje z niebem w symbiozie (liryczna quasi-symbiosis), po­dobnie człowiek – któremu ziemi od ust i rąk odjąć nie spo­sób, ale który marzy o niebie na ziemi. Takie współżycie jest konieczne i bez tego nie będzie wiersza/szczęścia. Okładka zbioru, ukazująca płynność, ruch, czas, surrealistycznymi skrzydlatymi zegarami idealnie synchronizuje się z esencją Operacji i całą przestrzenią, przez którą czytelnika-podróż­nika prowadzi peel ręką autora (autor oddechem peela).

Poeta wyciąga liryczne pióro w stronę romantycznej fi­lozofii przyrody i to właśnie z niej czerpie jak ze studni. Ro­mantycy wychodzili z założenia, że żyje wszystko: Natura, Kosmos i Ziemia. Kurcbuch człowieka wpisuje w Kosmos, Kosmos w człowieka. Człowiek obdarzony wolną wolą i możliwością badawczo-poznawczą poznaje wszechświat, a tym samym siebie. Jednocześnie wchodzi w (nie)ziemskie interakcje z przyrodą, która ma być pewnym ratunkiem na sfejsbukowany, sfejsbuczony, zafejsbukowany świat. Wpisu­je się to w nurt filozofii ekologicznej, której twórcą na pol­skim gruncie jest Henryk Skolimowski. Zdaniem Skolimow­skiego trzeba znaleźć nowy system symbiozy człowieka z przyrodą. Idąc tym tropem, należy wygooglować resztę siebie i zakotwiczyć w korzeniu, zanurzyć w krajobraz (ge­opoetyka[1]). Aby dobrze zrozumieć świat, należy skontakto­wać Ducha z Ziemią. W przypadku Operacji także z planetą (kosmopoetyka).

W twórczości Kurcbucha można odnaleźć echa geopo­etyki, której twórcą jest Kenneth White. Geopoetyka otwie­ra bowiem przestrzeń kultury, myśli i życia, oparta na try­logii: eros, logos cosmos – tworzy jedność. Autor Operacji niebo nieustannie wędruje. Nie zatrzymuje się w miejscu, jest poetą-podróżnikiem analitycznym. Próbuje stworzyć poetyckiego waybooka (książkę poetycką-drogę), zopero­wać wszystkie galaktyki, aby poznać wszechświat. Wszyst­ko jest w tym tomie ważne. Ziemia nieustannie przeplata się z człowiekiem i zmetaforyzowanym niebem. Kurcbuch nie buduje skrzydlatej maszyny, on wykorzystuje czas i planety, myśli, które niczym pierścienie planetarne namnażają inter­pretacje.

Stół operacyjny poety jest niezmierzony, posiada rytm kolejnych uderzeń, falę emocji:

telefony są czarne

słuchawki lekko popieprzone

ironią zawartych w milczeniu przekazów.

(telefony są czarne)

Na Operację niebo składają się poszczególne etapy/rozdziały: skalpele.we mgłe, mleczne.rozcięcie, przeszczep.słońca, z głową.wśród aniołów. Słowa dzielone kropkami są jakby preludium do operacji. Pocięcie, wypauzowanie – bu­duje miejsce dla refleksji podczas otwierania kolejnej jamy (brzusznej) nieba. W podróży tej łatwo napotkać przeszko­dy: „nie rozumiem agresji w jej codziennych przejawach” (zagubiony), wyrzuty sumienia, łatwo się z(a)gubić. Jednak podczas wędrowania pomiędzy demonami, rozsuwania okien krytycznej jesieni:

ta jesień krytyczna ma za kołnierzem

diabła który zamiast liści strąca ludzi

(krytyczna jesień)

warto zrobić przemeblowanie umysłu i przeszczep słońca:

wszczepiłem sobie słońce i kocham nim wszystkich

(Universe)

Kurcbuch nie boi się słowa. Traktuje słowo jako two­rzywo, podobnie jak Tuwim, zamyka w retortę wiersza, aby wiersz cały upuścić post (f)actum w kosmosie. Słowa mają docierać wszędzie, wypełniać szczeliny nieba i ziemi, oplanetować się: Jowiszem, Saturnem, Marsem, Miłością („Wenus z Miłość”). Tuwim tworzył Barwistany, Kurcbuch powołuje do istnienia nowe planety, Tuwim miał laborato­rium alchemiczne, Kurcbuch stół operacyjny. Poeta w swo­ich prywatnych notatkach napisał:

Wytwórcą jest człowiek, materią najbardziej niebezpieczne

narzędzie w dziejach ludzkości. Słowo.

Słowa należy się bać, bo słowem można wbić nóż w ple­cy, ale słowem można także (z)bawić. Ode złego.

alko hole

gdy wpadasz w

a po drugiej stronie

wyrwa w kosmosie lub

(alkohole)

Emoti(c)ons natomiast mogą być taktowane jako odpo­wiednik dla słów/uczuć. Potrafią wysypać się zza szklanej szyby i zalać kosmos. Bo przecież człowiek to kosmos. Nie­ustannie siebie poznaje pośród poszczególnych uniesień i dowiaduje się stopniowo pewnych prawd o sobie:

im więcej znam ludzi

tym częściej kogoś żegnam

(portal społecznościowy is dead)

Proweniencję uczuć, stanów emocjonalnych warunkują także zdarzenia i inni ludzie. A wszystko wytwarza się od serca. To serce może być rozumiane jako korzeń, charakte­rystyczny organ, który oddycha, napędza, pobudza do dzia­łania, wytwarza nerwy, spazmy w mlecznych rozcięciach i ma alergię na szklany bełkot fejsbuka.

zamykam fejsbuka

przebarwił się na czarno

(portal społecznościowy is dead)

Kurcbuch nie pokazuje i nie tworzy konkretnej mapy po­dróży/życia, bo przecież wszystko jest płynne i ewolucyjne i czasem wystarczy jedna chłodna gwiazda i głowa wśród aniołów (przede wszystkich wsród tych, które stąpają po ziemi), aby odnaleźć szczęście:

chcę narysować trasę wycieczki po niebie

choć wiesz że nie umiem

planować podróży.

(podróż)

 

 

 

Autor: Kaja Kowalewska

 

 

——————————————–

[1] Geopoetyka – „filozofia kontaktu i oddechu”, twórcą jest Kenneth White. White, definiując geopoetykę, napisał: to studium związków intelektualnych i zmysłowych pomiędzy człowiekiem a Ziemią w celu wykształcenia harmonijnej przestrzeni kulturowej.

 

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *