MENU
szczytno-2b

Odkrywanie Mazur

Moliere2

KUGLARZ ZWANY MOLIEREM (1622-1673)

17 czerwca 2016 Comments (0) Views: 1278 Myślę

Neuron, neuron, pokaż rogi…

Pisząc teksty, lubię puścić umysł w tryb swobodnych skojarzeń, niech sobie ta miła memu sercu pobrużdżona, uzwojona breja od czasu do czasu nieco poszaleje. Tak było i tym razem.

Punkt wyjścia stanowiła krótka wzmianka w dzienniku Metrocafe.pl z 6 czerwca bieżącego roku. Nagłówek na pierwszej stronie, tuż pod zdjęciem najlepszych polskich youtuberów, na lewo od strajku pielęgniarek: „Dwie komórki, co ratują życie”. Intrygujące. Poniżej parę zdań i fotka ślimaka winniczka. Dowiedziałem się, że naukowcy z University of Sussex wykazali, że ślimaki są zdolne do podejmowania decyzji, korzystając jedynie z dwóch komórek nerwowych. Schemat jest prosty – jeden neuron zawiadamia zwierzę, że jest głodne, natomiast drugi informuje o dostępności pożywienia. W przypadku braku pokarmu pierwsza komórka wyłącza się, co pozwala zaoszczędzić energię. Proste, skuteczne.

Wzmianka ta sprawiła, że poczułem potrzebę pisania dualistycznego – jeden wątek miał przybliżyć wkład mięczaków w rozwój nauki, drugi nawiązać do wyjątkowości naszego mózgu. Okazało się, że wątki te przeplatają się. Rzec można – na moje i Państwa szczęście.

Trudno wyobrazić sobie rozwój nauki, postęp bez wykorzystywania zwierząt. Przyznaję, że przez zdecydowaną część dziejów świątynia wiedzy wymagała niekończącej się daniny zwierzęcych istnień. Psy, króliki, małpy, szczury, świnki morskie (pardon, kawie domowe) są tu kojarzone powszechnie. Mniej osób zna takich „tytanów” nauki jak Caenorhabditis elegans (C. elegans), Drosophila melanogaster czy Escherichia coli (E. coli). Nieliczni wiedzą, czym jest Aplysia californica.

Aplysia californica to morski ślimak, zwany zającem morskim, nieoceniony wręcz w badaniach molekularnego podłoża procesów uczenia się i tworzenia pamięci, również u człowieka. Fachowo rzecz ujmując, u Aplysia można obserwować i badać mechanizmy uczenia się zarówno nieasocjacyjnego, jak i asocjacyjnego (tu już w szczegóły wnikał nie będę, zainteresowani mogą sprawdzić, doczytać w innych źródłach).

Dlaczego wybrano akurat ślimaka? Otóż komórek nerwowych mięczaków od dawna używa się do badań laboratoryjnych, ponieważ są podobne do komórek ludzkich. W przypadku A. californica głównymi zaletami są prosta budowa układu nerwowego (składa się na niego raptem 20 tys. komórek nerwowych) oraz duże neurony, co daje większą możliwość obserwacji i manipulacji[I]. W dodatku zbliżone do ludzkiego jest podłoże biochemiczne przekazywania sygnałów (informacji).

 

Aplysia_californica

Aplysia californica. Photo by Genny Anderson [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons

Ostatnio jakoś znosi mnie w stronę ludzkiej inteligencji. Może wynika to z przypadku, a może po prostu, jako trybik anonimowej ciżby przelewającej się obok mnie każdego dnia, jestem zniesmaczony tym, co rejestruję? Nie wywyższam się, stwierdzam fakt. Obiecuję, że na razie kwestia empirii zaabsorbuje mnie po raz ostatni. Pauza będzie w temacie.

Neuron-figure_PL

Neuron – schemat budowy. Rys by Nicolas.Rougier, Polish language translation by Farmer Jan, corrected by CiaPan (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html), CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)], via Wikimedia Commons

Człowiek. Jako małpa nie przytłaczamy, szału nie ma. Fakt, Homo sapiens jest dużym reprezentantem naczelnych, lecz krzepa u nas średnia, zębami nie imponujemy, rany zadane naszymi pazurami też przesadnie szarpane nie będą. Zdajemy się zapominać, że nasz gatunek sukces zawdzięcza przede wszystkim wyjątkowemu mózgowi.

Organ mentacji nerwowej – czyli mózg i system nerwowy – jest bardzo złożonym, wielopoziomowym i wielowarstwowym, żywym systemem, wciąż kryjącym wiele tajemnic (…)[II].

Poznając sekrety mózgu, poznajemy siebie. Pomaga nam w tym m.in. A. californica.

Przypomnę niektóre z podstawowych pojęć związanych z układem nerwowym. Charakterystyczną cechą komórki nerwowej (neuronu) jest posiadanie wyspecjalizowanych wypustek. Wypustki te to:

dendryty (komórka zawsze posiada ich wiele) – przenoszą impulsy do neuronu;

akson, in. neuryt – przenosi impulsy z komórki na jej obwód; neuron ma zawsze jeden akson.

Jak widać na schemacie, akson posiada na ogół tzw. otoczkę mielinową (mielinę). To substancja białkowo-lipidowa pełniąca funkcję izolatora. Uwzględniając obecność lub brak tego izolatora organicznego, wyodrębniono włókna rdzeniowe (mielinowe) oraz bezmielinowe.

 

Nerve_fiber_pl

Schemat włókna nerwowego rdzennego i bezrdzennego. Rys. by Nerve_fiber.svg: Chabacano derivative work: M•Komorniczak -talk- (Nerve_fiber.svg) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0) or GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html)], via Wikimedia Commons

We włóknach rdzenia mielina aksonu nie jest ciągła, lecz tworzy przewężenia umożliwiające skokowy (szybki, energooszczędny) przekaz impulsów. Proces tworzenia się osłonek mielinowych, zwany mielinizacją, rozpoczyna się w życiu płodowym, a u człowieka trwa jeszcze przez około dwa lata po urodzeniu.

Neurony organizują się w układy zwane gangliami; poniżej ganglia Aplysia californica.

 

Aplysia_californica_buccal_ganglia2

Ganglia Aplysia californica. Rys. by Alex Proekt, Jane Wong, Yuriy Zhurov, Nataliya Kozlova, Klaudiusz R. Weiss, Vladimir Brezina. [CC BY 2.5 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.5)], via Wikimedia Commons

Wreszcie ostatnie z pojęć kluczowych, niezbędnych do poruszania się w gąszczu zagadnień związanych z układem nerwowym, to „synapsa”. Synapsami nazywa się bardzo liczne styki między zakończeniami aksonu jednej komórki a komórką receptorową, efektorową (tzw. synapsy neuronowo-efektorowe) lub innym neuronem (tzw. s. międzyneuronowe). W synapsie ma miejsce przekształcenie oraz przekazanie impulsu nerwowego.

Poniższa grafika ukazująca charakter połączeń między neuronami, kierunki przekazywania impulsów oraz synapsę (czyli pokazuje wszystko, co trzeba).

 

Chemical_synapse_schema_cropped

By user:Looie496 created file, US National Institutes of Health, National Institute on Aging created original [Public domain], via Wikimedia Commons

Teraz mogę pisać swobodniej.

Homo sapiens zainwestował w mózg, czyniąc intelekt, kreatywność swoim głównym orężem. Zadziwia rozmiar ludzkiego mózgu; według proporcji uśrednionych dla ssaków powinien ważyć około 300 gramów, tymczasem jego ciężar wynosi zazwyczaj 1350 gramów i więcej (kobiety, ze względu na niższą masę ciała, mają mózg lżejszy o 150 gramów). Wyjątkowe są również koszta metaboliczne związane z jego utrzymaniem. Na zasilanie mózgu, stanowiącego przeciętnie blisko 2 procent masy ciała, organizm przeznacza 20–25 procent budżetu energetycznego (dla porównania: u pozostałych naczelnych jest to 8–10 procent, u innych ssaków 3–5 procent). Dysponujemy więc najdroższym mózgiem w przyrodzie!

(…) człowiek jest 100 tys. razy bardziej wydajny od komputera, jeśli wziąć pod uwagę stosunek jego »mocy obliczeniowej« do zużywanej energii.

Brun Michel, laboratorium badawcze IBM w Zurichu[III]

Często twierdzi się, że wzrost objętości mózgu ludzkiego (proces ten rozpoczął się przed około 2 mln lat) jest najszybszą znaną zmianą ewolucyjną. Na ironię zakrawa fakt, że wciąż nie ma pewności, adaptacją do czego jest właściwie nasz mózg. Możliwe, że – według teorii Johna von Neumanna – rozbudowa mózgu służyła pierwotnie ochronie przed skutkami przegrzania przy wytężonym, długotrwałym marszobiegu stosowanym przez naszych przodków. Wyższa sprawność w myśleniu mogła stanowić po prostu efekt uboczny…[IV]

Moja znajoma pisarka uwielbia biegać, prócz wysiłku fizycznego doświadcza wtedy także orzeźwiającej gonitwy myśli (wymyśla fabuły, postaci, dialogi). W zestawieniu ze wspomnianą teorią pozostaje mi tylko rzec: coś w tym jest. Przypuszczalnie ze względu na duże rozmiary czaszki płodu ciąża kończy się przed zakończeniem rozwoju mózgu, przychodzimy na świat z nie w pełni ukształtowanym centralnym układem nerwowym!

Niewykluczone, że nasi protoplaści posiadali największe mózgi, ponieważ tworzyli największe liczebnie grupy spośród naczelnych. Rzeczywiście – stosunek masy mózgu do masy ciała wzrasta wraz ze wzrostem liczebności grup. Gdy połączy się wielkość ludzkiego mózgu ze wskaźnikiem dla współczesnych człekokształtnych (tzn. stosunek masy mózgu do przeciętnej wielkości grupy), okaże się, że naturalna, optymalna wielkość grupy wynosi dla Homo sapiens 148 osobników. W tym kontekście, zwłaszcza odkąd zakładamy miasta, najwyraźniej przesadziliśmy…

Wykazano również, że dla dużego roślinożercy o wiele bardziej ekonomiczna (korzystna energetycznie) jest umiejętność zapamiętania umiejscowienia ulubionych drzew owocowych, przewidywanie okresu ich owocowania, nie zaś poszukiwanie nowych źródeł pokarmu. Tak więc według innej teorii wysoka inteligencja dużych człekokształtnych jest po prostu nieuchronną konsekwencją dużych rozmiarów ciała i rodzaju pożywienia.

Wciąż analizuje się potencjalny związek między rozmiarem mózgu, a tzw. inteligencją (piszę „tak zwaną”, ponieważ wciąż nie istnieje uniwersalna, spójna definicja inteligencji). Lekko wydłużona, o płaskim czole czaszka neandertalczyka mieściła półtoralitrowy mózg, zazwyczaj nawet nieco większy od naszego (krańcowe wartości masy mózgu sięgały 1800 centymetrów sześciennych). Objętość mózgu u dorosłego neandertalczyka wynosiła 1200–1750 centymetrów sześciennych, człowiek współczesny, mimo równie dużego zakresu zmienności osobniczej, ma niższą wartość średnią: niemowlę średnio 350 gramów (12 procent całkowitej wagi ciała), dorosły 1375 gramów – wartości skrajne od 1 do 2,5 kilograma. Co sprawiło, że „prymitywniejszy” ponoć neandertalczyk dysponował tak dużym mózgiem? Nie wiemy[V].

Ciekawe, że na przestrzeni ostatnich 10 tys. lat wielkość ludzkiego mózgu uległa prawie powszechnemu zmniejszeniu, i to o 10 procent. Skłaniam się ku poglądowi, że jest to konsekwencja postępującej gracylności gatunku (wysmuklenia, udelikatnienia budowy), nasze ciała stają się (uśredniając dla populacji globalnej) coraz słabsze, mniejsze, relatywnie potrzebują więc mniejszych mózgów. Spotyka się też tezy, że nastąpiło wręcz samoudomowienie człowieka… Przekształcamy otoczenie pod kątem własnych potrzeb, tworząc tzw. antroposferę. W coraz większym zakresie uzależniamy swoją egzystencję od technologii. Rozleniwiająca, wygodna rzeczywistość sprawia, że nasz mózg jest stymulowany coraz słabiej. Właściwie to człowiek staje się głównym źródłem stymulacji umysłu. Lecz tego trzeba chcieć, posiadać motywację, tymczasem sztukowany internetem multiświat niesamowicie skutecznie zniechęca. Głupiejemy? Nie wykluczam, zarazem nie sądzę, by nas to przygnębiło. Normę dyktuje wszak ogół, nie margines. Gdy zacznie nam być smutno, po prostu dostosuje się do realiów definicję inteligencji.

W XV stuleciu europejscy znachorzy wykonywali zabiegi polegające na trepanacji czaszki chorego na głupotę (także szaleństwo) i wydobycie z jej środka „kamienia szaleństwa”, uważanego za przyczynę szaleństwa lub opóźnienia umysłowego pacjenta. Wierzono więc, że przyczyną głupoty lub obłąkania był tkwiący we łbie kamyk.

 

1024px-Jan_Sanders_van_Hemessen_001

Jan Sanders van Hemessen, „Usunięcie kamienia obłędu” lub „Chirurg” (1555). [Public domain or Public domain], via Wikimedia Commons

Wielu uśmiechnie się pewnie z politowaniem, mrucząc: „To dawno było, oni byli głupi”. Czy w istocie tak zmądrzeliśmy? Szarlatani „leczący” z nowotworów, rasizm (w obrębie naszego gatunku to naprawdę totalnie bez sensu), kontrola umysłu za pomocą mikrofal (jak tu się odprężyć w kuchni?) czy teorie spiskowe dotyczące tzw. chemtrails, zakładające, że smuga kondensacyjna powstająca za lecącym samolotem bywa tworzona celowo, np. dla rozprowadzenia substancji pozwalających zredukować liczebność ludzi. Dopiero zacząłem wymieniać. Ostatnio uczniowie (14–16 lat), podekscytowani filmami dostępnymi w zasobach serwisu YouTube, pytali mnie, czy rzeczywiście można z kurzego jaja i spermy otrzymać homunkulusa. Na ten wiek coraz częściej przypada inicjacja seksualna…

Gdybym miał w ciągu godziny podjąć decyzję, (…) to przez 40 minut badałbym problem, przez 15 minut sprawdzałbym, czy to dobrze zrobiłem, i w ciągu 5 minut podjąłbym decyzję.

Albert Einstein

Tak wyobrażam sobie wzorcowe rozumowanie. Tyle teorii. Tymczasem jakże często odnoszę wrażenie, że dane jest mi spotykać osoby podejmujące decyzje systemem winniczka – dwukomórkowo. W przypadku – piszę to z bólem – niektórych mężczyzn mam nawet pewną teorię, gdzie tkwią owe komórki, u kobiet jest już zdecydowanie trudniej. Są takie skryte.

Mimo iż uważam, że statystyczny człowiek niewiele robi, by ćwiczyć, rozwijać intelekt, w dobrym tonie jest posiadać wysoki iloraz inteligencji (IQ, od ang. intelligence quotient), czyli 133–148 w skalach binetowskich lub 130–149 w skalach wechslerowskich. Statystyki są jednak bezlitosne – wysokie IQ posiada około 3 procent populacji, zdecydowana większość wyników to poziom przeciętny, mówiąc estetycznej: norma intelektualna. Wiele osób z przejęciem sprawdza swój iloraz inteligencji, wynik testu inteligencji uwzględnia się przykładowo w ramach procedur rekrutacyjnych do pracy.

W Polsce od roku 2003 organizowany jest Narodowy Test Inteligencji, zresztą wymyślony i opracowany przez holenderską firmę Eye Works (polskiej adaptacji dokonała Pracownia Testów Psychologicznych Polskiego Towarzystwa Psychologicznego)[VI]. Test wykazał zresztą m.in., że znak zodiaku nie wpływa na inteligencję – różnica między pierwszymi Skorpionami i ostatnimi Lwami wyniosła zaledwie 1 pkt procentowy. W odwiecznym sporze blondynki vs brunetki te pierwsze (99,2) wygrały minimalnie z brunetkami (98,5). Potencjalnej zawiści między paniami mogą zapobiec łysi: ich IQ wynosi statystycznie 104,7. Jeszcze lepiej wypadli ci, których włos przyprószony jest siwizną – ich IQ to aż 110,0. Skromnie spuszczę wzrok i zaczesując mocno przesrebrzoną grzywkę, przytaknę zadumany. Kurtuazyjnie przytaknę. W skalach wechslerowskich 110 to już inteligencja powyżej przeciętnej, w skalach binetowskich siwi musieliby mieć co najmniej 117. Tak sobie myślę, że zwolennicy drugiej skali tkwią w błędzie.

Swego czasu wynik testu – 156 – okazał się zaskoczeniem dla Dody, obecnie chyba nieco zapomnianej. Nie domyślała się? Jakoś tak przy Dodzie przypomniało mi się, że śpiąc z kimś w jednym łóżku, obniżamy sobie czasowo… iloraz inteligencji. Doprawdy to wiele, wiele wyjaśnia[VII].

Polska średnia narodowa ilorazu inteligencji wyniosła w 2003 r. 100,2. Średnie IQ Polaka wynosi 98, co plasuje nas na 11. miejscu w Europie spośród 15 ujętych w rankingu państw (niżej znaleźli się tylko Finowie, Norwegowie, Francuzi oraz Duńczycy). Ranking dyskusyjny. Uważam, że nie należy się nim zbytnio przejmować, lecz mimo wszystko markotno nieco. Jak odbierze te dane nasze wygórowane, narodowe ego? „Rządzą” Austriacy (średnie IQ: 102), Niemcy (102) oraz… Włosi (102).

Należy pamiętać, że inteligencja lubi zmieniać się z wiekiem, zaś IQ jest względną, nie absolutną jej miarą, ważna jest też inteligencja emocjonalna, społeczna. Te, niestety, trudno mierzyć.

W lutym bieżącego roku, naukowcy z London School of Economics and Political Science oraz University of Edinburgh (W. Brytania) skonstruowali pierwszą wersję testu mierzącego ogólną sprawność intelektualną (wskaźnik IQ) u psów. Doszli do wniosku, że psia struktura inteligencji przypomina ludzką, co może zostać wykorzystane w badaniach nad demencją oraz powiązaniami pomiędzy inteligencją a zdrowiem i długością życia.

Minione lata przyniosły lawinę odkryć związanych z mózgiem. W ciągu ostatniej dekady XX w. (nazywanej „Dekadą Mózgu”) ludzkość dowiedziała się więcej na temat mózgu i umysłu niż w ciągu całej wcześniejszej historii.

Zmiany w układzie nerwowym są możliwe dzięki temu, że istnieje w nim zjawisko plastyczności (łac. plaistikos – tworzenie). Pojęcie to wprowadził do fizjologii polski uczony Jerzy Konorski w 1948 r. Plastyczność umożliwia procesy uczenia się, adaptację mózgu do środowiska sensorycznego oraz procesy kompensacyjne po uszkodzeniu mózgu. Ze względu na charakter obserwowanych zmian plastyczność możemy podzielić na funkcjonalną (obejmuje zmiany właściwości istniejących synaps) i strukturalną (związana ze zmianą kształtu, wielkości lub liczby połączeń synaptycznych). Jeszcze inny podział plastyczności możemy przeprowadzić ze względu na czas jej występowania. Dzielimy ją wówczas na rozwojową, pamięciową oraz kompensacyjną. Plastyczność rozwojowa jest odpowiedzialna za tworzenie oraz reorganizację połączeń synaptycznych we wczesnym okresie rozwoju ośrodkowego układu nerwowego. We wczesnej fazie rozwoju układu nerwowego występuje nadmiar neuronów i synaps, przy czym niewykorzystywane lub słabiej wykorzystywane elementy stopniowo zanikają. Plastyczność pamięciowa odgrywa istotną rolę w procesach uczenia się i pamięci. Dochodzi wówczas do wzmocnienia i reorganizacji połączeń synaptycznych pomiędzy konkretnymi neuronami, w odpowiedzi na specyficzne bodźce. Konsekwencją tego jest powstanie tzw. engramu (śladu pamięciowego), to jest pamięciowej zmiany plastycznej (efekt tego rodzaju plastyczności możemy obserwować w korze mózgowej w postaci powiększenia korowej reprezentacji ćwiczonej funkcji)[VIII].

Miejscem kluczowym, w którym powstaje i zanika plastyczność mózgu, jest synapsa. To ona stale modyfikuje swoje właściwości, zmieniając wydajność przewodzenia impulsów nerwowych. Ta niezwykła zdolność, zwana plastycznością synaptyczną, uważana jest za komórkowe podłoże uczenia się i pamięci. Można ją zdefiniować jako trwałą zmianę własności neuronów. W zależności od trwałości można mówić o plastyczności krótkotrwałej (mniej niż godzina) lub długotrwałej (godziny, tygodnie, miesiące).

I oto na scenie ponownie pojawia się Aplysia californica. Na obiekt badawczy pozwalający pojąć mechanizmy sterujące zmianami plastycznymi wybrał tego mięczaka neurobiolog Eric R. Kandel; w roku 2000 otrzymał Nagrodę Nobla za badania nad fizjologicznymi podstawami mechanizmów pamięci (wraz z nim Nagrodę Nobla otrzymali Szwed Arvid Carlsson i Amerykanin Paul Greengard). Kandel odkrył, że w synapsach ślimaka w czasie uczenia się zachodzą zmiany funkcjonalne oraz strukturalne oraz że inne zmiany towarzyszą pamięci krótko-, a inne długotrwałej. Podstawą plastyczności jest więc zmiana właściwości połączenia pomiędzy neuronami. Aby taka zmiana zaszła, konieczne jest, aby neurony były pobudzane jednocześnie. Mówi o tym reguła Hebba: równoczesne pobudzenie to silniejsze połączenie.

Mózg człowieka powinien fascynować. Przytoczę słowa biochemika Nicka Lane’a: „Wkrótce po narodzinach człowieka, gdy tylko dopływ informacji przybiera na sile, umysł jest rzeźbiony od środka. Miliardy neuronów umierają: od 20 do 50 procent wszystkich neuronów tracimy w ciągu kilku pierwszych miesięcy życia, podobnie jak dziesiątki miliardów słabych połączeń synaptycznych. W tym samym czasie dziesiątki bilionów synaps są wzmacniane i wytwarzają czasami nawet 10 tysięcy synaps na jeden neuron w niektórych obszarach kory mózgu. (…) Montaigne powiedział kiedyś, że każdy człowiek po przekroczeniu czterdziestki sam już odpowiada za wygląd swojej twarzy. Z pewnością odpowiadamy za stan naszego mózgu”[IX]. 250 tys. kilometrów włókien nerwowych. Liczba kombinacji połączeń do transmisji danych w strukturze o tak niewyobrażalnym wprost stopniu złożoności sięga 1018 operacji na sekundę. Jakby jeszcze tego było mało, w każdym neuronie, w jego wnętrzu znajduje się wiązka 100 mln tzw. mikrotubul tworzących szkielet komórki, przenoszących informacje i równocześnie składniki odżywcze dla komórek. Ten dodatkowy układ wzajemnych linii przesyłowych całej sieci neuronowej zwiększa ilość możliwości transmisji danych do 1027 operacji na sekundę. Porównywanie mózgu do komputera chyba długo jeszcze będzie dokonywane na wyrost. Oby.

Kora mózgowa jest tak gruba jak język, co nie oznacza, że język dysponuje potencjałem kory. W tym miejscu pozdrawiam tych, którzy wpierw mówią, potem myślą lub po prostu mówią. Kora grubieje w wyniku stymulacji, używania; o języku tego raczej nie można powiedzieć.

Zachłysnęliśmy się postępem. Ubożejemy duchowo, intelektualnie. Niedźwiedź jaskiniowy też był potężny, też się odprężył. Nie ma go. Oczywiście przejaskrawiam, lecz powinniśmy dbać o intelekt, największą zdobycz ewolucyjną człowieka. Tym bardziej że biologicznie nie prezentujemy najwyższej jakości.

Otóż wbrew pozornej różnorodności gatunek nasz odznacza się zaskakująco małą różnorodnością genetyczną. Wiele wskazuje na to, że mimo imponującego rozmiarami mózgu Homo sapiens mógł być bliski wymarcia około 70 tys. lat temu, wówczas też mogły mieć miejsce pierwsze migracje człowieka współczesnego z Afryki. Do takich wniosków doszli naukowcy z amerykańskiego Uniwersytetu Stanforda oraz Rosyjskiej Akademii Nauk po przeanalizowaniu 377 próbek tzw. mikrosatelitów – krótkich, powtarzających się odcinków DNA, zebranych w 52 regionach świata. W mikrosatelitach dość szybko zachodzą mutacje; zmiany przekazywane są z pokolenia na pokolenie, dzięki czemu stają się wygodnym narzędziem badań różnicowania się dwóch populacji z jednej wyjściowej/pierwotnej.

Wyniki analiz umożliwiły wysunięcie sugestii, że na pewnym etapie w okresie ostatnich 100 tys. lat populacja ludzi współczesnych skurczyła się do małej grupy. Szacunki w kwestii rozmiarów, liczebności tej grupy różnią się, przypuszczalnie było to około 2 tys. osobników. Jeżeli przypuszczenia te okażą się prawdziwe, powstaje pytanie – co takiego sprawiło, że omal nie wyginęliśmy? Choroby, katastrofa naturalna, wojny – nie wiemy. Ale ciekawe jest snucie teorii. Nie wyklucza się obecności innych populacji Homo sapiens sapiens w Afryce, jednak prawdopodobnie były one od siebie izolowane genetycznie. Współczesne populacje ludzi na świecie pochodzą od jednej lub bardzo niewielu z tych populacji. Oceniono, że separacja afrykańskich populacji łowiecko-zbierackich i rolniczych zaszła w przedziale między 70 tys. a 140 tys. lat temu. Po tym okresie mogła nastąpić migracja człowieka współczesnego z Afryki. Inne analizy genetyczne (w tym – badania chromosomów Y u ponad tysiąca mężczyzn z 21 populacji) dały podstawy do wniosku, że pierwsza migracja ludzi z Afryki mogła nastąpić około 66 tys. lat temu.

Badania genetyczne, zwłaszcza analiza punktowych mutacji w mitochondrialnym DNA oraz DNA zlokalizowanym w męskich chromosomach Y (…), dowiodły, że poza rdzennymi mieszkańcami Afryki wszyscy ludzie na świecie pochodzą od jednej grupy liczącej od kilku do kilkunastu tysięcy Homo sapiens, która w okresie 60–90 tys. lat temu opuściła macierzysty kontynent [X].

Apeluję – myślmy więcej. Stawką jest także przyszłość – i jakość – ludzkości.

Nie dopuśćmy też, by poświęcenie zająca morskiego poszło (popełzło, odpłynęło) na marne.

 

1024px-Sea_hare2,_Aplysia_dactylomela,_12_04_2009_2-00pm

Aplysia californica, niedoceniony dobrodziej ludzkości. By Scott A-P Muzlie (Own work) [CC BY 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], via Wikimedia Commons


Autor: Krzysztof Pochwicki

Korekta: Dorota Bury


[I] Zainteresowanych odsyłam np. tu: http://biotechnologia.pl/biotechnologia/artykuly/molekularny-mechanizm-uczenia-sie-i-tworzenia-pamieci-na-przykladzie-aplysia-californica,13208 (2013).

[II] F. Capra, Punkt zwrotny. Nauka, społeczeństwo, nowa kultura, Warszawa 1987, s. 400.

[III] „Enter. Najlepsze programy”, nr 11 (2)/2009, s. 44.

[IV] Zachęcam do lektury książki: K. Fiałkowski, T. Bielicki, Homo przypadkiem sapiens.

[V] Neandertalczyk fascynuje mnie od dawna. Dowodzi tego m.in. tekst Neandertalczyk: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6759 (2009 r.).

[VI] Patrz: http://www.narodowytestinteligencji.pl/.

[VII] Za: http://www.narodowytestinteligencji.pl/rozmaitosci.

[VIII] Trening i doświadczenie powodują jej powiększenie, natomiast brak treningu skutkuje kurczeniem się takiej mapy korowej.

[IX] Największe wynalazki ewolucji, Warszawa 2012, s. 314. Ostatnie dwa zdania mogłem sobie darować, lecz uwiodły mnie metrykalnie.

[X] https://www.tygodnikpowszechny.pl/na-podboj-kontynentow-24753 (2014 r.).

 

Źródła grafik:

1. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Aplysia_californica.jpg

2. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Neuron-figure_PL.svg

3. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Nerve_fiber_pl.svg

4. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Aplysia_californica_buccal_ganglia.jpg

5. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Chemical_synapse_schema_cropped.jpg

6. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Jan_Sanders_van_Hemessen_001.jpg

7. https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Sea_hare2,_Aplysia_dactylomela,_12_04_2009_2-00pm.jpg

 

 

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *