MENU
Joanna Oxyvia Jankowska - fot. archiwum prywatne

Czułe niewolnictwo – poezja Joanny Oxyvii Jankowskiej

Bohumil_Hrabal_1985_český_spisovatel_foto_Hana_Hamplová_2

Bitnik znad Wełtawy – Bohumil Hrabal i Beat Generation

1 kwietnia 2016 Comments (0) Views: 1240 Czytam

Książka pisana emocjami

oklll

Autor grafiki: Przemysław Milczarek

Posłuchaj, usłysz, zrozum, poczuj. Play Listy Kai Kowalewskiej, czyli nie wszystkie fobie są o miłości[1]. „Przemijały dni i przemijały myśli. Lea wypatrywała maila…”.

Kaja Kowalewska z wykształcenia jest filologiem polskim i psychologiem. Poetka, pisarka, krytyk filmowy, autorka artykułów naukowych, rozpraw, podręczników i materiałów dydaktycznych. Wydała trzy książki poetyckie: Chaos i inne piętra, Chaos i inne piętra – deluxe oraz Melanżcholie. Współpracuje z Grupą Literyczną Na Krechę. Organizuje spotkania literackie Hyde Park. Założyła nieformalną grupę artystyczną Chaos. Sama o sobie mówi, że wpisuje „szczęście” w rubrykę „ryzyko”, wierzy w miłość i szaleństwo. Wyznaje zasadę, że karma wraca. Kaja Kowalewska to autorka zdolna i obiecująca, ma dobre rozeznanie we współczesnej polskiej poezji, co widoczne jest w jej książce.

Play Listy Kai Kowalewskiej to w rzeczywistości proza bardzo poetycka. Autorka nie oderwała się w niej od swoich poetyckich korzeni. Umiejętnie bawi się konwencją, prowadzi gry słowne. W tej książce każde zdanie jest perełką, która może istnieć samodzielnie, bez szerszego kontekstu. Tutaj opowiadana historia nie jest tak ważna jak emocje. Dla mnie to książka o emocjach, pisana emocjami. To zarówno pochwała, jak i zarzut, gdyż w pewnym momencie czytelnik może poczuć się zmęczony ilością szaleństwa i nieszczęścia tak mocno skondensowanych. Nie dostajemy wytchnienia, całość jest jak mocno napięta struna, która w końcu pęka. Ale nikt nie powiedział, że trzeba tę książę czytać jednym tchem, można ją sobie dawkować i cieszyć wiele dni pięknymi zdaniami, z których każde jest celne. Tu nie ma przypadkowych słów. Autorce świetnie udaje się sięgnąć znacznie głębiej niż pod powierzchnię skóry.

Główna bohaterka Lea ma trzydzieści lat, przeżyła trudne dzieciństwo, zakochała się w nieodpowiedniej osobie, każde kolejne przeżycie to trauma. Cierpi na „tęsknotę, ultrawrażliwość i na wspomnienia”. Potrafi pięknie fotografować, ale talent nie ratuje jej od alkoholizmu i choroby psychicznej. Boi się świata, ludzi i przede wszystkim siebie, „bo wszystko zaczyna się w głowie”. W pewnym momencie w świecie Lei pojawia się echoserca@, z którym zaczyna wymieniać maile, bardzo czułe, poetyckie, mocne i czasem szalone. Korespondencja wciąga ją bez reszty. Echoserca@ bywa delikatne, bliskie, moralizatorskie, oschłe, aż w końcu znika. Lea próbuje na nowo oswoić rzeczywistość bez niego. Tak naprawdę dość szybko można się domyślić, kim jest owe „echo”, ale nie to jest najważniejsze. Najistotniejsze staje się oczyszczenie duszy. Czy bohaterce się to udaje?

Lea to bohaterka skrzywdzona przez życie i zagubiona. W wirtualnej przestrzeni próbuje odzyskać emocjonalną równowagę. Czytelnik z pewnością może jej współczuć, bo wydaje się, że Lea nie mogła uniknąć katastrofy. Nie miała wyboru. Nie sądzę, by ktokolwiek po takich przeżyciach zachował zdrowie psychiczne i nie popadł w nałóg. Choć może są wyjątki. Lea koresponduje z wirtualnym bytem w celu „oczyszczenia duszy”. Co jednak stoi na przeszkodzie, że jej to nie wychodzi? Widać, że jak każdy tęskni za życiem pięknym, normalnym, poukładanym emocjonalnie, w którym nie musiałaby wiecznie odczuwać egzystencjalnego lęku.

Polecam lekturę książki, by przekonać się, co kryje subtelna okładka autorstwa Przemysława Milczarka. Warto też włączyć muzykę proponowaną w korespondencji Lei z echemserca@, która staje się dopełnieniem tych pięknie namalowanych słów. Aż żal, że nikt nie pomyślał o tym, by dodać do książki płytę z wykorzystanymi utworami. Niczym Paulo Coelho autorka przypomina prawdy, czasem banalne, o których zapominamy w pędzącej codzienności. Choćby taką, że po odrzuceniu strachu nic nas nie ogranicza czy że warto zaakceptować przeszłość, bo nie mamy na nią wpływu. Książka dla każdego, kto jest choć trochę wrażliwy i uważny. Nie pozostawia obojętnym. Nie powiem nic więcej, nic więcej nie napiszę. Bo to książka nie do opowiedzenia. To książka do odczuwania. Wejdźcie do świata Lei. Warto.

 

 

Autor: Hanka V. Mody

Redakcja/Korekta: Paulina Olmińska-Kudela, Magda Polanowska

Autor grafik: Przemysław Milczarek, © Wszelkie prawa zastrzeżone

__________________________

[1] K. Kowalewska, Play listy, czyli nie wszystkie fobie są o miłości, Wydawnictwo Novatorja: Łódź, 2015

 

playlistyicon

 

 

Tags: , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *