MENU
fot. z archiwum autorki

Od rosołu wolę wiersze – poezja Tamary Promyk

fot. z archiwum autorki

Jesienne pytania – poezja Małgorzaty Kulisiewicz

9 maja 2016 Comments (1) Views: 784 Czytam

Król strzelców

maciejkrugerMój syn będzie kiedyś królem strzelców. Jego lewa noga to broń nie do pokonania. Ma chłopak dar. A mówili, że być mańkutem to zły znak. Nie mają wielkiego rozumu do tych rzeczy. Lewonożność to inteligencja. Pilnuję, żeby się uczył, bo nie we wszystkim jest tak dobry jak w grze. Tak, tato, czytam, mówi. Odwrócę się, już go nie ma. Nie umiem go uderzyć. Bóg dał mi jednego syna.

Widzę w oknie, jak przymierza się do strzału, którego inni chłopcy nie będą umieli obronić, i myślę, że przecież dziś mogą przyjść i mnie zabrać. Wtedy ja będę królem strzelców. Często w nocy łapię kule lecące w stronę mojego syna, dłonie płoną, a ja je wszystkie łapię. Nie łapię tylko tej ostatniej. Tato, znowu krzyczałeś w nocy, mówi, zakłada sandały i biegnie grać. Nie chce grać boso, jak inni. Wczoraj o czwartej nad ranem przyszli do domu obok. Nie było krzyku ani hałasu. Sąsiad ma pięcioro małych dzieci i dźwięki też były małe: szelest pakowanej pośpieszne torby, szuranie garnkiem po chropowatej płycie pieca, jakieś szepty, cichy płacz sąsiadki, kiedy go zabrali. Pięcioro dzieci.

Rano modliłem się o buty piłkarskie dla mojego syna. Numer dwadzieścia osiem. Kazałbym mu chodzić po tej ulicy z piachu, łez i kocich sików, tam i z powrotem, żeby wszyscy widzieli. Wieczorem kładę się na dywanie i patrzę w telewizor. Od jakiegoś czasu ekran ma na górze jasny pas, widzę tylko dolną część. Oglądam mecz z Europy. W lewej dłoni obracam modlitewny sznur. Dziewięćdziesiąt dziewięć razy wysławiam Jego Imię oraz drużynę niemiecką. Bóg kocha piłkę nożną.

Zatrzymałem noc na progu naszego domu, u sąsiadów pali się tylko jedno światło. Kurz opadł, czuć chłód w nosie, potem w gardle. Patrzę na ślady na piachu i wiem, że niektóre z nich należą do mojego chłopca. Mówi się, że lęk zniewala, a zniewolenie jest grzechem. Przykucam i dotykam śladów. Coś kapie, niczym deszcz na niemieckim boisku, prosto ze mnie na dno płyciutkiego wgłębienia po sandałach. Allach dał mi jednego syna.

 

Autorka: Agnieszka Jelonek-Lisowska

Korekta: Hanna Bilińska-Stecyszyn

Zdjęcie: Maciej Krüger,  http://maciejkruger.com/, wszelkie prawa zastrzeżone

 

fot. z archiwum autorki

fot. z archiwum autorki

Agnieszka Jelonek – Lisowska: Scenarzystka, dziennikarka i autorka opowiadań. Za tomik prozatoski „Babidło” w 2015 roku otrzymała pierwszą nagrodę w Konkursie Literackim im. Henryka Berezy.

 

 

 

Tags: , ,

Komentarze do Król strzelców

  1. MiloM pisze:

    Bardzo dobry tekst. Gratuluję pióra!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *