MENU
maciejkruger

Król strzelców

Katja2

„Chcesz dowiedzieć się, ile znaczysz dla bliskich, po prostu umrzyj”...

11 maja 2016 Comments (0) Views: 820 Czytam

Jesienne pytania – poezja Małgorzaty Kulisiewicz

Dwie Marie

kiedy krzyknął twe imię

odwróciłaś się pierwsza

ja druga Maria

o pół nieboskłonu spóźniona

ty przez niego wybrana

 

długimi włosami

wycierałaś skrwawione stopy

plastrem miodu sklejałaś

pęknięte serce

i rany w dłoniach

 

ja krzątałam się zawzięcie

misa wieczerza gościniec

nocleg dla strudzonych

umyć podłogę  uprać ubrania

ekwipaż na drogę

 

patrz Mario

ona wzięła najlepszą cząstkę

szepnął z krzyża

 

widzę jak wędruje z nim

prosto do nieba

 

Jesienne pytania

jesień nie zawsze

ma smak piołunu i błota

i zapach stęchłych liści

 

czasami jest promieniem

na który nanizane są

srebrne staruszki

 

jest dzieckiem

o kasztanowych włosach

i imieniu Mieszko

które chce opowiedzieć

o pięknie

lecz natura nie oddzieliła jego języka

od podniebienia

 

rzuca więc swój rowerek

i odjeżdża w niepamięć

na błękitnym koniu

 

psy nierasowe

wypijają ciepło z mojej dłoni

i pytają

czy będziemy z tobą TAM?

*

małpa i kruk potrafią mówić

biały koń jadł z mojej dłoni

milczenie było wymowne

 

potem męczyłam swoje mięśnie

aż do poczucia prawdziwości

 

w lesie spotkałam starego człowieka

który chciał wskazać mi drogę

lecz nie ma innej drogi od mojej

i to już wiem

 

droga jest drogą

piasek piaskiem

a stare drzewo starym drzewem

próchniejącym

 

Godło: Persefona

Marsz umarłych

miasteczko Belchental [1]

las wyrósł na żydowskim cmentarzu

korzeniami oplata nieistniejące macewy

Niemcy wybrukowali nimi dno rzeki

chodzą tędy niewidzialne tłumy

 

miasteczko Belchental

po grobach kolej przyszła na ludzi i księgi

zmienili w popiół święte karty z synagog

wyznawcy Adolfa  lubili porządek

potem spalili ludzi

 

las nad rzeką Ner pamięta nas

idziemy ścieżką wśród smukłych drzew

nasze ciała już tam niosą

zagazowane w ciężarówkach

ostatni rzut oka na świat i znikniemy

 

marsz umarłych z miasteczka Belchental

zostały po nas jedynie litery hebrajskiego alfabetu

które zapisane w powietrzu i na korze drzew

odczytują teraz małe wrażliwe dzieci – Co to jest mamo?

 

„Słuchaj Izraelu! Haszem Bóg nasz, Haszem jest jedyny.

Będziesz miłował Haszem Boga swego…”

zapisane jest gdzieś tutaj

w miasteczku Belchental

 

———————————-

[1] W połowie 1943 roku Niemcy nadali Bełchatowowi nazwę Belchental

 

Nocne miasto

Czego chcieć jeszcze

piękne dziewczyny, dobre wino

chłopak przed restauracją

chciał być aktorem, nie mógł

dziś wabi klientów

 

Uliczny grajek

jaki piękny głos

struny gitary w ręku anioła

miedziaki w futerale

chciał być pieśniarzem

 

Ja ci powiem, gdzie masz jechać

ja ci powiem

do Honolulu

szepcze uliczna wariatka

głos niesie wiatr przez nocne miasto

nikt jej nie widzi

 

Zziębnięci ludzie

ostatni autobus dawno odjechał

 

Kobieta z konwaliami

przy nocnym przystanku

nikt ich nie kupił

kto dziś myśli o kwiatach

 

Nocne miasto

symfonia smutków

czego chcieć jeszcze

 

Wenus

Widzę jak rodzi się z piany

i znika w muszli twych ramion

nim zdoła zabrać ją śmierć

 

Staje się. W bólu cała

bo ciało słowem nie chciało

i nigdy nie mogło być

 

Jej włosów ocean

ogarnia cię co noc

 

Witraż

Z nieskończoności

ja

Człowiek

 

błysk światła w witrażu

ptak może kwiat

albo pszczoła błękitna

z anielskim okiem na skrzydle

 

dziwna łąka trwa w trwaniu

a kolory konając

poszerzają swój zapach

 

praprzyczyna jest w bieli

biel wypełnia mój sen wypłowiały

 

W nieskończoności

ja

 

fot. z archiwum autorki

fot. z archiwum autorki

Małgorzata Kulisiewicz: absolwentka filmoznawstwa i polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka esejów i recenzji filmowych, publikacji w prasie katolickiej i historycznej, realizatorka reportaży telewizyjnych, scenarzystka. Swoje opowiadania i wiersze drukowała w „Helikopterze”, na portalu „Pisarze.pl” i w „Gazecie Kulturalnej”, w antologii E-literaci. Autorka tomiku poezji „Inni Bogowie”.

 

 

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *