MENU
px

Włoskie śmietankowe

Pixabay

Październik

25 maja 2016 Comments (0) Views: 5181 Czytam

Jedno słowo – poezja Kamila Graczyka

fantasmagoria

kochałem cię zawsze

najmocniej wtedy

gdy o tym nie wiedziałem

 

dziś masz trzy życia

ja myśli uparte

gdyby tak do pary

zaryzykować czwarte

 

odbicie

lustro mimowolnie odbija wnętrze duszy

gdzieś po drugiej stronie z upływem każdej chwili

przemijające kruche ciało

 

owa skrajność nieśmiertelności i nieuchronnego końca

jest w gruncie rzeczy zabawna lecz jakże klarowna

połączenie z góry skazane na niezgodę

 

tafla odbicia przepływa pomiędzy ramą a obiektem

przestrzeń pozornie wypełniona próżnią

tworzy pomost gdzie mistyka upada pod ciężarem żądz

 

koleiny moment zadumy rachunku sumienia

zbyt często jedynie przerwa pomiędzy rautem

myśl boska wdeptana w codzienność

 

kara to czy próba

mędrców odwieczna zgryzota

nagroda czy zguba

człowiek czy hołota

 

spowiedź

tulę cię narodzie

pijany

spracowany

bez przyszłości

 

tulę cię narodzie

rozżalony

rozpamiętujący

oszukany

 

otulam czule twoją

rozpacz

pogardę

zawiść

 

dlaczego zapytasz ?

z braterstwa

z sentymentu

z…

 

sam nie wiem…

z może…z nic się nie stało

albo

będzie lepiej

 

najbardziej jednak

z niezgody

przereklamowanej solidarności

co pustym łomotem

gnie

flagi

z trzepotem

 

jedno słowo

jedno słowo

pokrętna manifestacja

dualnego świata

 

jedno słowo

chaos

i dźwięk ciszy

 

kto zrozumie

komu dane

kto usłyszy

 

jedno słowo

co to Ciałem

końcem

 

…i początkiem

 

jedno słowo

mleczna drogą

wirem doktryn

 

…niespełnieniem

 

wciąż

zagadką

wciąż

przekleństwem

wciąż

natchnieniem

 

***

gdyby tak

nie zaistniało

gdyby

 

twoje oczy

nasze jutro

niecierpliwe

 

przekornie

jednak

nie zaistniało

 

moje oczy

moje wczoraj

nienapisane

 

***

byłem tam

gdzie

świt

przynosił

szczęście

 

byłem tam

gdzie

nadal

można

od początku

 

zgubiłem tam

mam

swoje tu

co będzie

kiedyś tam

 

za dużo

tam

za mało

tu

a pamięć trwa

 

lecz czasu

co drwi

i tyka

czasu mam

coraz mniej

 

surfing

wbity w codzienność

poszukuję fal

i ziaren piasku

z których każde jak myśl

 

dotykam czule

powoli

by nie zmącić

nie zakłócić procesu

 

sztormy

 

sztormy przeżywam najgorzej

kiedy wszystko idzie źle

zwłaszcza

w obrębie betonu

 

ratują mnie mewy

co krzykiem

przecinają przestrzeń

byle nie sypialni

 

tym ulegam inaczej

 

bieguny

spytałaś

czy kocha się

sercem ?

nie – odrzekłem

duszą

 

posmutniałaś

 

a czy w ogóle

zdarza się miłość

jak myślę?

owszem

zdarza

 

tej nocy…

 

płakałaś

 

panie tego

kiedy jest przyjaźń ?

pytasz

 

przyjaźń jest wtedy

gdy dusze się uzupełniły

kiedy kochasz

i nie wstydzisz się tego

 

kiedy ból i radość

i nocne rozmowy

a także cisza…

milcząca wymiana myśli

 

przyjaźń jest wówczas

gdy upadasz i ranisz

i słyszysz – spieprzyłeś to stary

ale jestem z tobą

 

wtedy gdy opowiadasz

powierzasz tajemnice

i masz tę pewność

że po grób zachowane

 

przyjaźń zachodzi

gdy przegrywasz w szachy

lecz mimo to cieszysz się

że hetman uczynił takie postępy

 

kiedy doceniasz jaki to dar

jak los okazał się łaskawy

i czujesz strach i lęk wielki

na samą myśl o stracie

 

i kiedy widujesz się co dnia ?

nie ! wtedy to jest…

taka znajomość

przyzwyczajenie

 

taka strata

coś wypadło

posypało się

może z rąk

może jednak z głowy

 

żal

pustka

rozczarowanie

 

życie ciągle trwa

nowy dzień – miesiąc – rok

znachor czas

radzi czekać

 

trud

pokora

niezrozumienie

 

dobry los

wiedział co robi

uczynił miejsce

na nowe

 

oczekiwanie

przestrzeń

zadośćuczynienie

 

fot. z archiwum autora

fot. z archiwum autora

Kamil Graczyk: urodzony w 1978 r., na Dolnym Śląsku. Absolwent studiów magisterskich Wydziału Pedagogiki Specjalnej w Dolnośląskiej Szkole Wyższej we Wrocławiu, a następnie studiów podyplomowych na Uniwersytecie Warszawskim – Wydział Stosowanych Nauk Społecznych i Resocjalizacji. Zawodowo zajmuje się profilaktyką i pracą z osobami dysfunkcyjnymi, pełniąc służbę zawodowego kuratora sądowego w III Wydziale Rodzinnym i Nieletnich. Nagradzany za autorski projekt współpracy kuratora sądowego z placówkami oświatowymi, celem przeciwdziałania zjawisku demoralizacji wśród młodzieży. Od roku 2014  mieszka i pracuje w Gryficach – miasto w północno – zachodniej Polsce, w woj. zachodniopomorskim, realizując tym samym marzenie o codziennej bliskości z nadbałtycką plażą. Jedna z jego wielu pasji, to pisanie wierszy. Stara się poprzez swoisty minimalizm oraz ładunek emocjonalny, charakteryzujące jego twórczość, uczynić poezję dostępną dla szerokiego grona odbiorców. Myśli o wydaniu  tomiku poezji, pt. „Reportaż poetycki”.

 

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *