MENU
px

Dziewczyna o brzydkim spojrzeniu – opowiadanie Roberta Treścińskiego

www_niebospiecznik_baner_male

KONKURS !!!

19 października 2016 Comments (0) Views: 1062 Ogólne

Codzienna magia – poezja Justyny Barańskiej

Afirmacja

nie

nie proszę już

o dni pełne chwały

wolę ciszę

spokój drzew wtulonych

w pierzaste obłoki

zapach trawy

biegnący ze mną w deszczu

 

podziw nie mnie się

należy

już to wiem

 

w źrenicach świata

szukam inspiracji

na każdy dzień

rozpuszczam warkocze

szczęśliwych chwil

wiatr uplecie

z nich nowe dziś

 

 

codzienna magia

kocham grę świateł na szklanej tafli

gdy umyka pośpiesznie noc

cień jej mrocznego płaszcza

dotyka ostatnich śpiących domów

 

gasną uliczne latarnie

mruga do mnie radosny świt

w filiżance gorącej kawy

 

lekko zawstydzony uśmiech poranka

rozczesuje splątane myśli

wygładza smutek na włosach

 

dzień rozciąga zesztywniałe ramiona

przeciera zamglone oczy

spod jego świetlistych rzęs

patrzą na nas cierpliwe anioły

 

 

inny wymiar

w świecie ciszy

zaklętej w pergaminie zdarzeń

dostępu brak przypadkom

 

ulotne chwile skamieniałe

słowem zapisanym

barwy moszczą sobie

gniazdko na duszy

 

piórem przeszłości rozświetlają

błękit myśli

wzywają emocje

gładzą spokojnie dłonie

otwierają spojrzenie

po horyzont fantazji

wciąż nowe zapomnienia

otwierają

strona po stronie

 

podróż

niekończąca się zamknięciem

twardej oprawy

 

 

„dom” daleki

minęły lata

na pustej drodze

omijam kamienie pokryte mchem

uschnięte krzaki herbacianych róż

utraciły kolce

wracam

od progu witają kolorowe witraże

drzwi skrzypią zapomnieniem

drobinki kurzu tańczą

w promieniach powracającego słońca

anielskie włosy porozwieszał

mijający czas

w kuchni nakryty stół

ogień dogasa w kominku

konwalie nadal pachną

wzruszeniem z dzieciństwa

w kącie mruczy kot

marząc o jabłeczniku

znam to miejsce

odmienione miłością dziecka

a jednak bliskie

serce galopuje szybciej

niż myśli

jakbym wróciła z dalekiej podróży

 

 

czary

bywasz milczeniem

niezrozumiałym

skałą rzucającą cień

na moje myśli

odległą galaktyką

doznań

nieosiągalnym ciepłem

zziębniętych dłoni

 

bywasz słowem

rzuconym od niechcenia

którego smak

drży we mnie

wspomnieniem

wczorajszym

 

jesteś bliskością

zapomnianą

rumieńcem policzków

szeptem skóry co koi

zmysły

 

jesteś spełnieniem fantazji

obrazów splecionych

z rąk

siłą ramion

unoszących

mnie do gwiazd

 

 

niepamięć

ta rzecz

jak się nazywa

kształt niewyraźny

czy chłód coś mi wytłumaczy

obok ktoś obcy

gładzi moje włosy

mówi-mamo

słowa maja smak popiołu

moje usta wolą milczeć

nie rozumiem

cisza ma kolor znajomy

pamiętam

ale co ?

przez chwile wiem po co

dlaczego a potem

dlaczego klucze spacerują

po domu

leżały w salonie

dźwięki obce

słowa wędrują w niewłaściwą stronę

po co są dłonie?

dłonie

nie rozumiem

 

 

prawda

zdarza się prawda

niewygodna jak za ciasne buty

albo jak potłuczone lustro

w ogrodzie można zakopać

nikt się nie dowie

nie odbije w sobie grzechów

przeszłości

 

zdarza się prawda

o której ziemia wiekami milczy

czasem tylko na chwilę

niebo ujrzy poprzez dłonie

co się jej nie boją

 

zdarza się prawda

co narody głoszą z pokolenia na

pokolenie

przy wspólnym posiłku

choć już się skrzywiła

nadal w ustach smakuje

pozorną wolnością

 

zdarza się prawda

o której milczymy bo sumienie

śpi po posiłku sytym

za ścianą jej lament

muzyka zagłusza

 

zdarza się…

 

 

sama dla siebie

od dawna

w za dużym jedwabnym

smutku zasypia

we śnie głodne pokoje

lamentem ją budzą

 

wyblakłe drzwi bez kołatki

lawendowe wspomnienia

dzień po dniu gubiąc

 

w wypolerowanych oczach domu

zeszłoroczne promienie zasnęły

widać nieraz ich uśmiech smutny

kiedy sobie o nich przypomni

 

kto nakręca zegar z kukułką

by czas nieobecności odmierzać?

 

samotność

przygarnięta pewnej jesieni

 

fot. z archiwum autora

fot. z archiwum autora

Justyna Barańska: urodzona 5 maja 1977r. w Ćmielowie. Ukończyła Technikum Chemiczne.

W 2000r. oraz w 2003 r .zdobyła III miejsce w konkursie poetyckim w Kieleckim Centrum Kultury.

Swoje utwory publikuje na Facebooku w grupach poetyckich.

Dotychczas jej wiersze ukazały się w trzech antologiach.

 

 

 

 

 

Tags: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *