MENU
px

Trampolina – opowiadanie Marka Jastrzębia

px

Ale już żadnych twarzy – poezja Anny Rebajn

23 sierpnia 2017 Comments (1) Views: 342 Czytam, Poezja

Bycie muzą – poezja Doroty C.T. Kareckiej

MAŁ-ŻENIEC W MODNYCH LAKIERKACH

bardzo lubi pozbawiać jej skrzydła piór

czyni to profesjonalnie choć nieregularnie

szczególne nasilenie żniw następuje

pomiędzy piątkiem a niedzielą

takie weekendowe hobby

uwielbia patrzeć jak czołga się po ziemi

poniżona i zapłakana

z obolałymi plecami i rękami jak sztangi siłacza

które wlecze za sobą uparcie

z powodu którego nie chce mu ujawnić

marzy stworzyć ją na swoje podobieństwo

ni z pierza ni z mięsa

 

 

***

bycie muzą

wcale nie jest takie łatwe

trzeba  znosić trzaskanie drzwiami

serca w zupełnie nieoczekiwanych momentach

i uważać żeby nie przytrzasnąć sobie nimi

palców

 

 

***

zimą

stała ten kawałek dalej

od daty swojego urodzenia i klombu

porośniętego chwastami

na parapecie dziesiątego piętra

do którego można dotrzeć nie tylko

windą ze zbitym lustrem lub modliszkowo

niewygodnymi schodami (pisanymi przez ch

jak ich sprejowa sygnatura na drugim piętrze)

jej szpilki przybrały intuicyjnie kolor pytających

źrenic sąsiadki i próbowały nie uwierać

aż tak bardzo między chmurami

pierzastymi o tej porze roku

jedyny pożegnalny mail skasowała

przez przypadek

braku adresata

i wstyd z powodu nieznajomości interpunkcji

jej zęby zakwitły mniszkiem

na wiosnę

 

 

***

wiatr jak igła kompasu otumaniony północą

we wstążkach dziewczynek sprzed dwudziestu lat

niebieski czerwony żółty

 

amazońska dżungla odległa na wyciągnięcie paszportu

i biletu niemieszczącego się do miejskiego

kasownika autobusu linii

 

gnieżdżą się w nim żony i mężowie

skłóceni ze sobą węzłem gordyjskim

od wielu lat

 

przeliczam pasy zebry na drugim krawężniku rzeki

rozpędzonych aut

stojąc

 

 

SPOWIEDŹ

ostatni raz do

wyobraźni

byłam

 

żałuję

 

i obiecuję się poprawić

 

 

fot. z archiwum autora

fot. z archiwum autora

Dorota C.T. Karecka: ur. w 1974 roku w Tarnowie, magister filologii polskiej UJ, komparatystka, publicystka, recenzentka. Pracuje w bibliotece w Żyrardowie. Pisze poezję i prozę. Tworzy m.in. utwory satyryczne, haiku, miniatury prozatorskie. Autorka tomiku „Wędrując bez granic” (2001). Debiut prasowy w 1999. Publikacje w czasopismach np. „Odra”, „Guliwer”, „Intuicje Przydrożne”, „Aspiracje”, „Żyrardowskie Zeszyty Literackie” oraz w almanachach. Współpracowała z wydawnictwami, m.in. z Wydawnictwem Humoru i Satyry Superpress.  Laureatka konkursów poetyckich. W 1999 członkini Tarnowskiej Grupy Literackiej „Szuflada”, w latach 2000-2008 związana ze Stowarzyszeniem Twórczym Tarnowską Grupą Literacką „Jaskółka”, od października 2014 uczestniczka Żyrardowskich Wieczorów Literackich.

 

 

Tags: ,

Komentarze do Bycie muzą – poezja Doroty C.T. Kareckiej

  1. Grażyna Zielińska pisze:

    Dorotko gratuluję. jak zawsze zaskakujesz swoją twórczością przez duże T;))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *