MENU
px

Skreślony. Rozdział II – opowiadanie Lecha Brywczyńskiego

px

Wielkie, czyste, prawdziwe – opowiadanie Tadeusza Krzysztofa Knyziaka –...

3 maja 2017 Comments (0) Views: 653 Czytam

A jednak próbuję – poezja Marcina Sobieckiego

Gdy stoisz na moście o tej porze roku i palisz papierosa

Może to jedne z ostatnich promieni

złotej polskiej. Modra nuci jakby od niechcenia,

po łebkach, gubiąc menisk

i do środka.

Chłodne słońce z oddali zlewa w ten sam poblask

i coś czeka, już po babim

łąka ziewa.

 

Pierwszy zanurza się wzrok,

chłód znieczula. W zimnej krwi

pusty oddech, podłe życie.

Siwe chmurzą smętnie

– jeszcze tli.

Nic nie tuli. Jakby czeka,

myśl zawiesza.

 

I sunie ślepo masa, której obojętne

czy spalisz ten most,

oby do następnej,

czy rzucisz jak trzcina w którąkolwiek ze stron.

I coś czeka, zgasło w czerniach.

Nie ma nieba.

 

Za dużo tego żaru, może żalu

nie wiem. Przecież niosłem ten ogień,

mokłem,

lecz rozgrzewał.

Senna błąka w smutkach nim kolejny rok.

I coś czeka, w mgłach bez twarzy

łąka ziewa.

 

 

ambra i piżmo

pierwszą nutę zwiastuje akompaniament kroków

lżejszym niż para: stóp stuk

w stulistnej wróżbie.

zaraz za rogiem soczące

znów znów

a może już już za sekundę.

lotne tuż tuż na wyciągnięcie

wyobraźni.

 

akord środka

w woskach, miareczkuje skórze

rozwilgocone mchy i paprocie,

busz ubluszczając ustom na susz, cóż

i dalej,

aż balsamiczny horyzontu czuć,

choć tu tu

to za alfabet,

 

w głąb stron do studni absolutu.

rozpuścił spacer opium i karmel,

jedwabnej bazie rozdzianej z dna.

złapałem dziś sąsiadkę zapachem

i po–

pod–

różowałem.

 

 

Sobotnie popołudnie

A w równoległym wytapiam jej uśmiech

tak łatwo. Oczkiem puszczonym nad kolano,

że aż tętno skacze

na usta pełne niewypowiedzianych,

wonią nadciekłej po płatkach.

Karmelizująca.

 

Namaszczam fale mieszkowych zatok

kropla po kropli,

że aż mięśnie drżą

na łukach winnych kobiecości,

włosek po włosku.

Doskonałość.

 

To ostatnia tkanka

bez skończenia której nie umiałbym.

Gdzieś, zanim pierwszy supeł

w krupcu kryształkiem kiedyś,

bo wtedy ona, w równoległym

mruga i rzeźbi mnie.

 

 

spod (łuku) – nie myśl o niej

spokojne to jej stąpanie

szronem na szynach, listopad

szyję srebrzącym szalem,

w nowiu włóczęgi lustrzane,

spokojne to jej stąpanie

 

i ciche, jak mrok torowiska.

szumi spod piersi, gdy uszy

skraplają perły na stali,

a w skroniach pulsują ogniska

i ciche, jak mrok torowiska.

 

migoczą lata w sekundach

pośpiesznym z jutra do wczoraj,

a wszystkojedność tak bliska,

w zapachu szklącej się skóry

migoczą lata w sekundach.

 

przyszła i przeszła znajoma,

taniec nas w sobie rozkochał.

idź, drogi uśnież, po słowach,

jeszcze nie czas się całować

przyszła i przeszła znajoma.

 

 

w kolejce

wciskam klawisze

bo wiszę ci braciszku czas

cholera zawsze miałem go za mało

i nasłuchuję

 

błąd sieci niezależny od operatora

 

wiem że wiesz

i że to nie jest zwyczajne rozładowanie

gdyż może pogubiliśmy się tylko na chwilę

i dalej kciukiem zieloną słuchawkę

 

połączenie nie może być zrealizowane

 

a jednak próbuję

jesteś niezmiennie starszy o tydzień

a ja stale wiszę ci ten czas

ten czas

ten czas ani myślę odliczać w kolejce po znicz

 

abonent znajduje się poza zasięgiem

  Łukaszowi /1982 – 2014/

 

 

Grawitacja

Ilekroć próbuję oszukać czas,

wiszę na trzepaku z wiśniowym czupaczupsem,

a lekkość rozniebia śródstopia

 

– lecz zanim zrozumiem po co –

 

znów mam chmury nad głową

i piekło, które przyciąga.

 

 

fot. z archiwum autora

fot. z archiwum autora

Marcin Sobiecki: Może się zdarzyć w życiu, że zbiór niefortunnych kolei losu próbuje zabić w tobie wrażliwość. Może się tak zdarzyć. Resztka ciepła, kryjąca się pod grubą skorupą, szuka pól, na których umiałaby przetrwać, bo ma dla kogo. Gdy w człowieku pęka człowiek, to znaczy, że jeszcze jest i chyba stąd nachodzą mnie wiersze, ot takie, naturalne pisanie. Czasem chciałbym wszystko zakamuflować w niczym.

 

 

Tags: ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *