MENU
zdjecie_2

W drodze po świt – poezja Tadeusza Krzysztofa Knyziaka – ps....

fot. Piotr Karczewski

Przydarzyło się życie – poezja Elizy Segiet

28 lipca 2016 Comments (0) Views: 866 Czytam

„41 utonięć” Agnieszki Wolny – Hamkało

41utoniec

Autorka znana jest z wielopłaszczyznowości swoich tekstów. Nie potrzebuje stworzyć do tego celu przepastnych tomów. Wystarczą historie jak ta z „41 utonięć”. Wolny – Hamkało przygotowała dla swoich czytelników nie lada gratkę, powieść wchodzącą w sferę głębszego egzystencjalizmu. Z jednej strony mamy ciekawie zarysowaną postać głównej bohaterki Ady, z drugiej – środek lata, upalne, zaspane miasto i życie w mikroświecie teatru, które poznajemy właśnie za sprawą Ady.

Wrocław. Czasy współczesne, środek upalnego, dającego się wszystkim we znaki lata. To czas, który budzi w ludziach apatię, zmęczenie, senność, brak logicznego myślenia. Asfalt się prawie topi, ściany w budynkach nagrzewają, a miasto, dotychczas tętniące życiem, wlecze za sobą ogon przemęczenia.

 

„Tłuste, nieruchome powietrze stało w mieście jak armia. Sercowcy wciąż mierzyli ciśnienie, karetki ściągały z ulicy mdlejących pijaków i staruszki, które upadały na przystankach tramwajowych, z reklamówek wysypywały się malinowe pomidory. Słońce wbijało w beton rozgrzane pręty. Ludzie kursowali sennie przy ścianach kamienic, szukając cienia i chłodu. Na skrzyżowaniach dochodziło do stłuczek, koty wbiegały pod koła. Tylko szczury były równie sprawne, witalne i mnożyły się…[…]”.

 

Ada Wasilewska, dobiegająca czterdziestki malarka, pozbawiona pracy w szkole, dzięki przyjaciółce zatrudnia się jako scenografka w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Autorka wgryzła się w charakter tej postaci. To kobieta źle znosząca codzienność, wpadająca ze skrajności w skrajność, roztargniona (nieustannie gubi dowód osobisty), łapiąca życie intuicyjnie, za pomocą zmysłów, chwili, bez planów i głębszych kontaktów, które uważa za coś, w czym się dusi. Zamiast szukać stałej pracy, maluje obrazy i wystawia je w galerii. Przyjaciółka pomaga jej, podsuwając propozycję dyrektora teatru i Ada zatrudnia się jako scenografka w słynnym Teatrze Polskim. To dzięki niej poznajemy szczelnie zamknięty świat artystycznej bohemy. Od aktorów po reżysera. Ada często zapada na pewien rodzaj niemocy twórczej. Z jednej strony ma wizję całej scenografii, jaka będzie stworzona na potrzeby spektaklu, z drugiej, gdy dochodzi do projektów, szybko się wypala, gubi.

Istotna jest też kwestia relacji między uczestnikami spektaklu. Podczas prób, ale też i przerw, możemy każdego bohatera poznać bliżej. I znów zauważamy dwoistość, wielopłaszczyznowość. Widzimy zżytych na scenie artystów, gwiazdy wiedzące o sobie wszystko, charyzmatycznych kolegów, wspomagających się przyjaciół, a po próbach – ludzi samotnych, zatopionych w swojej rzeczywistości, w swoim świecie:

 

„Jesteśmy ludźmi nowego pokolenia, ze źrenicami rozszerzonymi od efedryny. Regulujemy emocje za pomocą xanaxu i seksu. Naszymi zawodami zaufania społecznego są psychoterapeuta i barista”.

 

Ada w życiu prywatnym poddaje się alkoholowym upojeniom i seksualnym ekscesom z Jackiem. Samotność i zagubienie nie potrafią odsłonić jej tego, co w życiu istotne. Bo seks wyzuty z namiętności to tylko zaspokajanie potrzeb fizycznych, a miłość? Co to jest miłość? Bohaterka nie potrafi sobie odpowiedzieć na to pytanie. Ba! Ucieka przed wszelkimi wątpliwościami. Czy nie jest tylko przyzwyczajeniem uciekanie w ramiona mężczyzny, z którym nic poza cielesnością jej nie łączy? Ada to wreszcie postać pokazująca nam pewne absurdy życia. Stoi gdzieś z boku, obserwuje, ale gdy już coś powie, to szczerze, bez owijania w bawełnę.

Obraz teatru to jednocześnie obraz współczesnej sztuki. Sztuki wolnej, odczytanej na wiele sposobów. Każdy może sobie z niej wybrać to, co akurat mu odpowiada bądź czego na daną chwilę potrzebuje. Intensywnie dopasowuje się do naszego ego, indywidualności, często do zaspokojenia naszej podświadomości, by ją na moment uśpić, a kiedy dojdzie do starcia ze światem, wybucha niczym wulkan.

„41 utonięć” to opowieść prawdziwa do bólu. Ukazuje doznania, emocje, rzeczywistość odartą z otoczki piękna. Ileż tu mamy scen drapieżnych, pokazanych tak realnie, jakbyśmy byli sami ich uczestnikami. To powieść o samotności, zagubieniu w tłumie, życiu na skraju egzystencjalnej moralności. O próbach, jakich podejmują się bohaterowie, by świat wokół siebie jednak uporządkować, sprecyzować, posprzątać, wyrzucić co niepotrzebne. Ale też o tym, co możemy znaleźć w sobie. Prawdę.

 

Autor: Agnieszka Krizel

Korekta: Hanna Bilińska – Stecyszyn

—————————————————————–

„41 Utonięć”

Agnieszka Wolny-Hamkało

Wydawnictwo Iskry

data wydania 2015

ISBN 978-83-244-0429-2

Ilość ston 188

Projekt okładki Łukasz Paluch

Opracowanie graficzne Janusz Barecki

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *